Statyw Manfrotto Compact - przyjaciel tanich linii lotniczych [test]

Wielu twierdzi, że statyw musi być przede wszystkim duży i ciężki. Rzeczywiście, większe konstrukcje są bardziej stabilne i bezpieczne. Tylko co zrobić, kiedy lecimy na urlop i nie mamy miejsca na duży statyw? Sprawdziłem, jak w takiej sytuacji zdaje egzamin nieduży statyw Manfrotto Compact.

Na co dzień korzystam z niewielkiego statywu Slik 330DX, który cenię sobie za niską wagę, dobre wykonanie i przyjazną obsługę. Mimo dość kompaktowych rozmiarów nie mieści się on w walizce bagażu podręcznego, nie może być więc typowo mobilnym tripodem. Przed wyjazdem na urlop poszukiwałem lekkiego statywu do walizki, który jednocześnie nie pochłonąłby mojego urlopowego budżetu. Mogłem zdecydować się na tani, chiński statyw z supermarketu, ale niska jakość wykonania newralgicznych elementów odstrasza mnie od tego typu konstrukcji.
Mój wybór padł na Manfrotto Compact Photo-Movie Kit.

Budowa i jakość wykonania

Statyw jest wykonany z aluminium, a jego waga to 1,15 kg, więc przy wyśrubowanych wymaganiach co do wielkości bagażu podręcznego nie stanowi znaczącego obciążenia. Jego wysokość po złożeniu wynosi 46 cm, a maksymalnie może mieć aż 154 cm. To za sprawą 5-sekcyjnych nóg. Większość statywów ma o jedną sekcję mniej, co odbija się na maksymalnej wysokości trójnoga. Szkoda tylko, że górne sekcje nóg nie zostały pokryte pianką; noszenie testowanego statywu na mrozie nie będzie należało do przyjemnych.

Pozostałe elementy statywu są zrobione z solidnego plastiku. Produkt nie sprawia wrażenia tandetnego. Wszystkie zatrzaski i śruby utrzymują statyw w zadanym położeniu. Za to należy się duży plus.

Na uwagę zasługuje niecodzienna dwufunkcyjna głowica pistoletowa. Ma dwa położenia: do fotografowania i filmowania. Drugie z nich uniemożliwia obracanie głowicy na boki, w pierwszym położeniu przełącznika możemy nią natomiast dowolnie manipulować.

Szybkozłączka również wykonana jest z plastiku, ale jak wspomniałem, jest to sztywny plastik wysokiej jakości. Niestety, do wkręcenia jej do aparatu potrzebna jest moneta. Szkoda, że nie zdecydowano się na jakikolwiek uchwyt przy śrubie.

Zobacz również: Fotoblogia.pl - największy blog o fotografii w Polsce

Głowica ma tylko jedną blokadę w formie dużego, gumowanego pokrętła, które dokręca się kciukiem. Początkowo miałem wątpliwości co do stabilności tej blokady i sądziłem, że trzeba będzie bardzo mocno dokręcać pokrętło. Nic bardziej mylnego. Wystarczy delikatnie je dokręcić, a cała konstrukcja stabilnie utrzymuje aparat.

Użytkowanie

Udźwig statywu to 1,5 kg, więc jeśli zamierzamy fotografować z użyciem zoomu klasy 70–200/2.8, małe Manfrotto zdecydowanie odpada. Jeśli jednak zestaw nie przekracza tej wagi, jest stabilny w całym zakresie wysokości.

Jeśli korzystamy z Canona 5D mark II z obiektywem 17–40L, najlepiej nie wysuwać ostatniej kolumny, jeśli zaś dysponujemy lżejszym zestawem, bez obaw możemy korzystać z pełnego zakresu wysokości. Statyw nie wydaje się niestabilny.
Przez większość czasu używałem go z Olympusem OM-D E-M1 z obiektywami 9–18/4–5.6, 45/1.8 i 40–150/4–5.6 i ten zestaw naprawdę świetnie się sprawdził.

Statyw sprzedawany jest jako produkt przeznaczony również do filmowania, ale to nie najlepszy pomysł. W przypadku filmowania głowica kulowa nie jest dobrym rozwiązaniem ze względu na brak możliwości zrobienia płynnych ujęć. Do fotografowania jednak nadaje się świetnie.

Co nam się podoba

Kompaktowe rozmiary w połączeniu z dużą wysokością maksymalną — te cechy produktu Manfrotto cenię najbardziej. Podoba mi się również jakość wykonania i dobra stabilność w całym zakresie wysokości, pod warunkiem że nie przekroczymy maksymalnego udźwigi.

Ważne jest dla mnie również to, że statyw mieści się w standardowej walizce bagażu podręcznego, dzięki czemu unikniemy opłat za dodatkowy bagaż.

Co nam się nie podoba

Uważam, że chociaż jedna noga powinna zostać wyposażona w piankowy uchwyt, który umożliwi przenoszenie w mroźne dni. Szybkozłączka powinna mieć uchwyt do dokręcenia jej do aparatu. Każdorazowe szukanie monety jest dość kłopotliwe.

Werdykt

Manfrotto Compact Photo-Movie Kit to moim zdaniem bardzo dobra propozycja dla osób, które cenią sobie mobilność i niską wagę statywu. Podczas ostatniego wyjazdu sprawdził się świetnie. Nie ciążył w ręce, do tego w zestawie z niewielkim aparatem był stabilny.

W studiu wolę używać nieco większych konstrukcji, ale jeśli szukacie statywu, który zmieści się do małej walizki, Manfrotto Compact będzie świetnym rozwiązaniem, szczególnie że jego cena nieznacznie przekracza 200 zł.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

3 w 1, czyli Olloclip - poręczny obiektyw do smartfonów [test] Nikon 1 AW1 - bezlusterkowy twardziel [test] Sony RX10 sprawi, że zapomnisz o wymiennych obiektywach [test] Sony Cyber-shot RX10 - zdjęcia testowe Sony Cybershot DSC QX-100 - jeszcze nie teraz [test] Nikon D5300 - solidny krok naprzód [test] Sony A7 - pełnoklatkowy bezlusterkowiec pełen kontrastów [test] Wacom Cintiq 13HD - dotyk jeszcze bliżej [test] Nikon D610 - ale to już było [test] Samsung Galaxy NX – test pierwszego bezlusterkowca z Androidem, Wi-Fi i LTE [test] Nikon D5300 - przykładowe zdjęcia Panasonic Lumix G 12-32 mm f/3,5-5,6 - nowy rozdział wśród obiektywów [test] Nikon Df - pierwsze wrażenia Sony A7 – pierwsze wrażenia i zdjęcia testowe Fujifilm X-E2 i XQ1 - pierwsze wrażenia i zdjęcia Fujifilm Instax mini 90 Neo Classic - natychmiastowa zabawa w stylu retro [test] Panasonic Lumix GX7 - mistrz personalizacji [test] Olympus OM-D E-M1 - profesjonalista w swojej klasie [test] „Fotografowanie ludzi – o tworzeniu prawdziwych portretów“ – recenzja książki Zalamo.com - internetowe narzędzie dla fotografów do pracy z klientami [recenzja]

Popularne w tym tygodniu:

Instax Share SQ SP-3 - drukuje natychmiastowo w kwadracie i daje mnóstwo frajdy Quadralite A1 - recenzja małej lampy o dużych możliwościach Sprawdziłem MeFoto Backpacker - tani, lekki i praktyczny statyw dla podróżników