Metoda Brenizera, czyli płytka głębia ostrości i szeroki kąt bez jasnego obiektywu [poradnik]

Szeroki kadr i bardzo płytka głębia ostrości to coś, co można uzyskać tylko za pomocą aparatu z dużą matrycą i bardzo jasnym obiektywem. Jak wiadomo, nie każdy dysponuje takim zestawem. Czy wobec tego jest na straconej pozycji?

©Jakub Kaźmierczyk

Kilka słów o metodzie

O metodzie Brenizera dowiedziałem się niedawno. Mimo że jest banalnie prosta, upowszechniła się dopiero w ostatnim czasie. Jej autorem jest Ryan Brenizer, amerykański fotograf, który zajmuje się głównie fotografią ślubną. Swoją drogą fotografowie, którzy wymyślają specyficzny sposób obróbki, mają bardzo charakterystyczne nazwiska, np. Dragan, Brenizer. Przez długi czas myślałem, że „Dragan effect” to zasługa jakiegoś leciwego fotografa zza oceanu, tymczasem okazało się, że ten rodzaj obróbki wymyślił młody Polak.

Wróćmy jednak do tematu. Metoda Brenizera polega na połączeniu serii zdjęć w jedno, które ma zdecydowanie mniejszą głębię ostrości, niż bylibyśmy w stanie wydobyć z obiektywu przy tak szerokim kącie.

Jak się do tego zabrać?

Ten efekt to po prostu zdjęcie panoramiczne zawierające odpowiednio dużo zdjęć i pokrywające obszar, który ma być widoczny na zdjęciu. Przede wszystkim trzeba trzymać się reguł, które są dość sztywne dla zdjęć panoramicznych, czyli stała ostrość i stała ekspozycja. Bardzo ważny jest również balans bieli, który musi być taki sam na wszystkich zdjęciach.

Polecam zapis plików RAW, ale jeśli nasz aparat zapełnia bufor po kilku czy kilkunastu zdjęciach, z powodzeniem możemy użyć plików JPG, pamiętając o zablokowaniu balansu bieli. Istotą tej metody jest zmniejszenie głębi ostrości, więc używamy dość dużej ogniskowej i maksymalnie otwartej przysłony. Dzięki temu połączeniu głębia ostrości będzie maksymalnie mała. Należy przy tym pamiętać, że ostrość musi być ustawiona na jedno miejsce, a następnie zablokowana. W przypadku zdjęć ludzi polecam oczywiście ustawienie jej na twarzy.

Efekt bokeh panorama, jak również nazywana jest ta metoda, uzyskujemy przez wykonanie serii zdjęć. Proponuję zacząć od motywu głównego. Jeśli fotografujemy osoby, zalecam, aby zmieściły się one na maksymalnie 2–3 zdjęciach. Wtedy istnieje najmniejsze ryzyko, że osoba się poruszy, co będzie skutkowało zepsutym zdjęciem. Następnie fotografujemy wszystko naokoło, starając się poruszać jedynie aparatem, a nie całym ciałem. W przeciwnym razie linie w kadrze mogą się nie zgrać i zepsują zdjęcie. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem będzie użycie głowicy nodalnej, ale w przypadku standardowych bokeh panoram bez problemu obejdziemy się bez tego typu wynalazków.

Mam już zdjęcia. Co dalej?

W zależności od szerokości panoramy liczba zdjęć będzie się wahała od kilkunastu do nawet ponad 100. Kolejnym krokiem jest połączenie ich ze sobą, aby uzyskać tytułowy efekt. Oczywiście Photoshop obsługuje łączenie plików bez wcześniejszego wywoływania plików RAW, ale mojemu komputerowi, który ma całkiem niezłe parametry, bardzo duże trudności sprawił przemiał prawie 80 16-megapikselowych RAW-ów.

Zobacz również: Prosty efekt retro w Adobe Photoshop

17 zdjęć, Canon 5D Mark III + 85mm f/1.2

Dużo lepszym rozwiązaniem jest ich wcześniejsze wywołanie i przeskalowanie do bardziej przystępnej rozdzielczości. Ja wybrałem rozmiar 1000 pikseli na dłuższym boku, ale łączenie nawet niewielkich plików JPG trwało dość długo. Należy pamiętać, że wszystkie zdjęcia trzeba wywołać przy identycznych ustawieniach, przy czym zalecam dostosowanie obróbki reszty ujęć do motywu głównego.

Po zapisaniu serii plików należy połączyć je w dowolnym programie tworzącym panoramy. Ja do tego celu użyłem Photoshopa, a konkretnie funkcji photomerge, która dobrze radzi sobie z tworzeniem rozległych panoram. Minusem jest brak możliwości wpływania na punkty kontrolne, ale w przypadku tego typu zdjęć nie powinno być z tym problemów.

Ostatnie kroki to wykadrowanie zdjęcia (z pewnością nie uda się zrobić idealnie prostokątnej panoramy) i jego dalsza obróbka, tak jak w przypadku każdej innej fotografii.

Podsumowanie

Na koniec przypomnę najważniejsze zasady przy robieniu tego typu zdjęć:

— Używamy dużej ogniskowej i maksymalnego otworu przysłony.
— Korzystamy z manualnego ustawiania ostrości i ręcznie dobieramy parametry ekspozycji.
— Nie zmieniamy ani parametrów, ani ostrości podczas robienia panoramy.
— Robimy RAW-y lub blokujemy balans bieli.
— Jeśli fotografujemy osoby, starajmy się je umieścić na maksymalnie 2–3 zdjęciach.
— Fotografując, wykonujmy jak najmniej ruchów aparatem, aby obiektyw był cały czas w jednej pozycji (na ile to możliwe).

Więcej przykładowych zdjęć znajdziecie na blogu autora tej metody Ryana Brenizera:

11 zdjęć, Nikon D3s + Nikon 85mm f/1.4G

A Wy próbowaliście już metody Brenizera?

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Poradniki:

Jak fotografować sztuczne ognie, czyli fajerwerki? [poradnik] Coś Wi-Fi w powietrzu, czyli sterowanie bezlusterkowcem z poziomu smartfona 6 rzeczy, których się nauczyłem, pracując w dziale foto "Gazety Wyborczej" Fotografia analogowa – jak zacząć? [cz. 2] "Frymografia" - W klatce z lwami Higiena i ochrona fotosprzętu Dodaj efekt bokeh do swoich fotografii w 5 minut Pytamy fotografów, jak robić zdjęcia ptakom [poradnik] 3 szybkie metody na wyostrzanie zdjęć [wideoporadnik] Największe wyzwania w pracy początkującego fotografa ślubnego 10 rad, jak uniknąć największych błędów przy fotoreportażu 5 powodów, dla których bezlusterkowce stały się konkurentami dla lustrzanek Zarządzanie energią w fotografii Jak fotografować na imprezie "Frymografia" - Dogville, czyli świat równoległy Ramię 360° na kask do kamery za mniej niż 100 zł [zrób to sam] "Frymografia" - teatr cieni Fotografia (nie)tylko dla profesjonalistów Kiedy fotograf kradnie i popełnia plagiat, a kiedy się tylko inspiruje? Backup... czyli archiwizowanie fotografii Obróbka na życzenie, czyli Porto w dwóch odsłonach [wideoporadnik] Zatrzymaj ruch, czyli aparat kompaktowy w studio Jak zrobić smaczne naleśniki, czyli małe fotograficzne oszustwa Fotografia analogowa – jak zacząć? [cz. 1]