Glen Vivaris wyciągnął swojego smartfona podczas przejażdżki samochodem. Mimo prędkości udało mu się nagrać kilka fascynujących ujęć w Nowym Jorku. Wszystko to zasługa możliwości smartfona, który miał przy sobie oraz odrobiny kreatywności. Gdyby odtworzyć ten filmik z normalną prędkością, zobaczylibyście tylko przemykający samochód.
Filmowiec wykorzystał tryb Super Slow-mo w Samsungu Galaxy S10, który pozwolił mu zarejestrować 960 kl./s. Niektóre profesjonalne kamery nie mają takiej opcji, a tu mamy do czynienia tylko z narzędziem, które możemy mieć zawsze przy sobie. Ta sytuacja udowadnia, że trzeba dobrze znać rzeczy, których używamy.