Zdjęcia, na których widać wiele samolotów na raz, wyglądają niesamowicie.

Zdjęcia, na których widać wiele samolotów na raz, wyglądają niesamowicie. (© Mike Kelley / YouTube)

Mike Kelley i powietrzne portrety samolotów, które są jego największą pasją

Mike spędził blisko dwa lata poświęcając się bezgranicznie swojej pasji fotografowania samolotów. W zbiorze jego zdjęć znajdziecie naprawdę zapierające dech w piersi zdjęcia startujących maszyn. Bezsenne noce zdecydowanie się opłaciły.

Mike Kelley stworzył pierwsze zdjęcie z serii w marcu 2014 roku. Przez cały dzień śledził i fotografował odloty samolotów, które później złączył w jeden obraz. Rezultat jego działań bardzo szybko zyskał poparcie internetowej społeczności oraz został nazwany jednym z najlepszych zdjęć 2014 roku, a nawet trafił na okładkę albumu "Gestalten".


Tamto zdjęcie było dopiero początkiem konceptualizacji całego projektu. Mike był ciekawy czy pomysł ma ręce i nogi. Wszystkie zdjęcia zostały wykonane w przeciągu jednego dnia, podczas którego fotograf spędził na lotnisku blisko 16 godzin. Ta jedna fotografia zmieniła całe życie artysty. Kelley postanowił odwiedzić lotniska na całym świecie, by stworzyć podobne obrazy.

Latem 2015 roku Mike wybrał się na lotniskową trasę dookoła świata – był w Sao Paulo, Amsterdamie, Frankfurcie, Monachium, Zurychu, Tokio, Sydney, Auckland. Druga podróż zaowocowała odwiedzeniem Londynu oraz Dubaju, które były utrudnieniem logistycznym dla fotografa. Mimo tylu podróży oraz spędzenia godzin przy pasach startowych, twórca projektu nie był zadowolony z efektu, który otrzymywał.

Tokio przywitało Kelleya upałami, wysoką wilgotnością powietrza oraz smogiem. Niestety, to uniemożliwiło wykonanie odpowiednich zdjęć. Cóż… Mike przynajmniej spędził tydzień w pięknym miejscu. Nauczył się dzięki temu trochę o kulturze Japonii oraz tego, jak powinien tam pracować. Wrócił na miejsce w marcu 2016 roku, wynajął łódź i spędził 2 dni w Zatoce Tokijskiej, fotografując samoloty.


Jak wspomina – praca w Londynie była paskudna. W drodze do Dubaju Mike często miał międzylądowanie w stolicy Anglii. W maju i czerwcu 2016 roku zaplanował sobie 17-dniowy pobyt w Londynie, lecz nie było łatwo – deszcz padał cały czas, a wiatr wiał w złym kierunku. Dzięki znajomościom Mike otrzymał zgodę na fotografowanie z prywatnej posesji niedaleko lotniska, co zaowocowało wymarzonym zdjęciem w dobrych warunkach pogodowych.

Po zrobieniu fotografii Mike musiał złączyć je w jeden obraz. Był to dość żmudny proces. W przypadku niektórych zdjęć, artysta miał tysiące obrazków, które musiały zostać poddane selekcji, postprodukcji oraz dopasowaniu, by móc je w końcu złączyć w jeden. W przypadku Frankfurtu pojawił się inny problem – pogoda ciągle się zmieniała – słońce przechodziło w chmury i na odwrót. Problemem było dobranie wszystkiego tak, by samoloty wyglądały jak najbardziej prawdziwie.

Zobacz również: Fotoblogia.pl - największy blog o fotografii w Polsce

Zdjęciem, które najlepiej wspomina autor, jest jego pierwsze. Wykonał je w Los Angeles, gdzie pogoda była dla niego idealna. Ekspozycja na samolotach nie zmieniała się podczas większości dnia, co sprawiło, że wycięcie elementów było dziecinnie proste. Było to zupełnym przeciwieństwem tego, co miało miejsce na Nowej Zelandii lub w Europie, gdzie pogoda stale się zmienia.

Słońce w Los Angeles było cały dzień za plecami fotografa, co dawało mu dobre oświetlenie samolotów. W Sydney Mike spotkał się natomiast z problemem związanym z kierunkiem światła, padającego na maszyny – słońce było dosłownie cały dzień nad samym pasem startowym, świecąc mu w twarz. Istny koszmar!

Kelley jest często pytany o prawdziwość swoich zdjęć. Właściwie są one bardzo prawdziwe – fotograf spędza cały dzień w jednym miejscu oraz robi dużo zdjęć każdego z samolotów, który przelatuje. Później wybiera obraz bazowy, do którego dokleja samoloty z kolejnych ujęć, komponując końcowe dzieło.

Ten projekt był jednym z największych logistycznych wyzwań, jakie dotychczas zrealizowałem, ale całość była ogromną przygodą – nie zawahałbym się, by zrobić to jeszcze raz.

Mike Kelley

Koniec końców Mike Kelley jest bardzo zadowolony ze swojego dzieła. Zajęło mu ono wiele czasu, a migawka strzelała raz za razem. Jego cierpliwość, technika oraz przede wszystkim pomysł, zaowocowały świetnymi zdjęciami, które możemy podziwiać m.in. na jego Instagramie.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Powstanie, jego ludzie i Warszawa - o tym opowiada projekt "Teraz '44" Zamarznięte mydlane bańki Pawła Załuski podbijają świat! Osobliwe przystanki z terenów byłego ZSRR Arne Svenson podglądał z aparatem sąsiadów z bloku naprzeciwko. Uchwycił zaskakujące chwile Mroźny reportaż z najzimniejszego miejsca na świecie, gdzie temperatura sięga -71.2 C Kim jest Szarbat Gula - "afgańska dziewczyna" z portretu Steve'a McCurry? Magia dobrego zdjęcia tkwi w oczach, zwłaszcza jak jest ich kilka par. Ireneusz "Irass" Walędzik opowiada o swoich bliskich spotkaniach z przyrodą To jeden z najstarszych podwodnych autoportretów świata. Powstał w 1899 r. i wymagał masę pracy Oliwia Papatanasis i jej pełne pasji do życia fotografie podróżnicze Fotografia mody i ochrona środowiska, czyli afrykańskie portrety modelek ubranych w śmieci Królewski retusz z Krakowa Najbardziej absurdalne prawa w USA zostały sfotografowane Daniel Kordan i jego bajeczna gwiezdna tęcza, którą sfotografował na odludnych terenach Boliwii Współczesna, pompatyczna architektura na terenie byłego ZSRR Czy wizja Wrześni według Adama Lacha dekonstruuje utopijną wizję niewielkich miast? Niepokojące wizje paraliżu sennego na zdjęciach Nicolasa Bruno Surrealistyczne autoportrety Flory Borsi, czyli zwierzęcy zew i kobieca delikatność w jednym Dziewczyna Mikaela wciąż ucieka przed aparatem, ale mimo to wygląda świetnie Marina Amaral ożywia stare fotografie. Na jej pracach czarno-biały świat wygląda, jak z bajki Sebastian Janicki tłumaczy, jak dostrzec niedostrzegalne Turecka incepcja Aydina Büyüktasa Kreatywny przekręt: 6 fotografów, 1 model - zobacz zaskakujący rezultat sesji Uroczy dziecięcy świat w oczach Iwony Podlasińskiej Portrety twardzieli z największego, nowozelandzkiego gangu

Popularne w tym tygodniu:

"Last Moments" to dokument, który opowiada o bólu po stracie ukochanego zwierzaka Sylwetki naszych czytelników: Adrian Mechocki Swoje aparaty montuje nawet na samolotach. Oto solarigrafia Krystiana Kleszcza Dwa światy na jednej Ziemi. Ugur Allen komentuje rzeczywistość obrazem 14 polskich fotografek łączy siły, by pomóc dzieciom z Afryki Nowy Jork, jakiego jeszcze nie widzieliście. To najlepszy timelapse, jaki oglądaliśmy "Earth 2" - nowa odsłona filmu, który pokazuje Ziemię widzianą z kosmosu Meteor mieni się różnymi kolorami. Niezwykłe zdjęcie spadającej gwiazdy Dron, flara i ciemna noc - przepis na oryginalny film narciarski Wykorzystuje własne zdjęcia, żeby tworzyć obrazy rodem z filmów sci-fi Jak odnaleźć swoją drogę w fotografii Florian Mueller: Nawet wysoka pozycja nie uchroni cię przed samotnością