Niemałym zaskoczeniem był fakt, że Adobe zdecydowało się na wydanie niezależnych aplikacji z oznaczeniem 2014, więc po aktualizacji mamy dwa Photoshopy. Pierwszym mankamentem jest to, że takie ustawienia jak przestrzeń robocza czy spersonalizowane panele nie są eksportowane automatycznie do zaktualizowanej aplikacji.
Adobe jeszcze przed premierą prezentowało przede wszystkim nowe narzędzie zaznaczania (które miało wyodrębniać nieostre tło) i nową galerię rozmyć. Nowe funkcje wprawiły mnie w konsternację. Dlaczego? Tego dowiecie się z poniższego wideo.