To był najbardziej niesamowity projekt, w którym brałem udział – mówi Eric Paré, fotograf odpowiedzialny za stworzenie 360-stopniowych portretów ludzki malowanych światłem. Technicznie jest to dość proste - wystarczy ciemne pomieszczenie, kilka (-naście) aparatów, synchronizacja spustu migawki, pojemny dysk twardy i pokłady cierpliwości.
Na stelażu dookoła pola fotograficznego były zamontowane 32 połączone ze sobą synchronicznie lustrzanki. Wszystko działo się pod przykryciem czarnego namiotu, by nie wprowadzać żadnego zanieczyszczenia światłem. Poniżej możecie zobaczyć jak wyglądały kulisy przedsięwzięcia.
W eksperymencie Adobe wzięło udział prawie 1000 uczestników, tworząc łącznie 4000 zestawów zdjęć.
Efekt zapiera dech w piersi!
Więcej ruchomych obrazków możecie zobaczyć na stronie projektu.