Afterlight - edytor, który warto przetestować
Pisaliśmy już o Snapseedzie. Omawialiśmy też PicFx i pomniejsze programy, takie jak Squaready. Dziś zajmiemy się aplikacją, która jest ciekawa ze względu nie na mnogość różnorakich filtrów, ale doskonałą bazę lightleaków, czyli prześwietleń na kliszy. Diametralnie zmieniają one zdjęcia i dodają im uroku.