Teleskop Hubble'a obserwuje odległe galaktyki, jednak na jego zdjęciach można dostrzec także obiekty znajdujące się znacznie bliżej. Właśnie w ten sposób na zdjęciach dalekiego kosmosu z Hubble'a pojawiły się ślady asteroid, które znajdują się tylko około 260 milionów kilometrów od Ziemi, co w kategoriach astronomicznych jest po sąsiedzku.
Zdjęcia są częścią większego projektu o nazwie “Frontier Fields”. Znajdują się na nich tysiące galaktyk, te najbardziej czerwone są od nas najbardziej oddalone. Widać na nich także ślady asteroid, które wyglądają jak zakrzywione smugi w kształcie litery S. Ich ślady pojawiają się kilkakrotnie ponieważ zdjęcia są złożone z kilku obrazów, a są zakrzywione ze względu na ruch teleskopu wokół Ziemi. Na ich kształt mają także wpływ ruch Ziemi wokół Słońca oraz ruch samych asteroid wokół swoich orbit.
“Frontier Fields” to program, w którym współpracują obserwatoria NASA i inne teleskopy, które obserwują sześć ogromnych gromad galaktyk . Zastosowanie różnych punktów widzenia maksymalizuje skuteczność obserwacyjną teleskopu Hubble’a, dzięki czemu możemy obserwować coraz mniejsze galaktyki. Chcąc nie chcą na zdjęciach zarejestrowały się także przelatujące w pierwszym planie asteroidy.