Utrata danych to okrutnie bolesne przeżycie. Pół biedy jeśli stracimy dawno oddane i zapłacone zlecenia, do których nie mamy żadnego sentymentu. Jednak idąc tropem prawa Murphiego w razie awarii pewnie stracimy nieoddane zlecenia lub najważniejsze pamiątki naszego życia.
Jest jednak bardzo prosta zasada, dzięki której nasze dane pozostaną maksymalnie bezpieczne. To tzw. zasada 3-2-1, w której, pamiętając o kilku prostych rzeczach, drastycznie obniżamy ryzyko utraty danych. Wszystko wyjaśniam w moim pierwszym odcinku cyklu o archiwizacji danych.