Po sesjach zdjęciowych balony są zawsze sprzątane i powtórnie przetwarzane. Nie są uwalniane w powietrze. Latarnie z papieru ryżowego rozkładają się na deszczu w 10 dni, więc fotografka ma jak najbardziej ekologiczne podejście do sprawy. Jak sama pisze: “Chcę się z wami podzielić tą małą magią, aby wasze dni stały się odrobinę jaśniejsze”.
Trzeba przyznać, że kolorowe, powielone elementy robią swoje i zdjęcia rzeczywiście przykuwają uwagę. Bez wątpienia mogą być inspiracją jak korzystać z takich rekwizytów.
Więcej zdjęc znajdziecie na stronie artystki oraz na jej Instagramie.