Lee Godie urodziła się w 1908 roku i zmarła w 1994. Przez długi czas była bezdomna – mieszkała na ulicach i spała w przedsionkach hoteli. Podobno niektórzy widzieli ją przy minusowych temperaturach, jak spała na betonowej ławce.
Tym, co zawsze jej towarzyszyło, była jej wielka czarna teczka z portfolio. Trzymała tam prace, które dzisiaj na pewno doceniłby niejeden krytyk. Wszystko wskazuje na to, że artystka była bezdomna z wyboru – miała odłożone pieniądze, ale nie chciała ich wydawać na regularne zakwaterowanie.
Kiedyś odkryła budkę fotograficzną w Chicago na przystanku autobusowym Greyhound. Zaczęła tam robić autoportrety, które przenosiła na czarno-białe odbitki srebrowe w formacie 5x4”. Dodawała im koloru, używając szminki i herbaty rozpuszczalnej, przez co wykształciła swój unikatowy styl.