Brian Tomlinson tworzy kolorowe eksplozje przy pomocy tajemniczych mikstur

Brian Tomlinson tworzy kolorowe eksplozje przy pomocy tajemniczych mikstur19.05.2017 12:55
Brian Tomlinson tworzy kolorowe eksplozje przy pomocy tajemniczych mikstur
Źródło zdjęć: © © Brian Tomlinson / [Instagram](https://www.instagram.com/bt_photo/)

Woda i odbicia różnych powierzchni są tematem wielu fotografii. Abstrakcyjny sposób, w jaki różne ciecze rozchodzą się w wodzie, inspiruje na każdym kroku. Ta nieprzewidywalność potrafi być cudowna.

Brian Tomlinson jest oczarowany kształtami, które tworzy tusz wpuszczony do wody. Fotograf łączy w swojej twórczości różne techniki oraz ciecze, by osiągnąć zachwycający efekt. Rezultatem jego działań są zdjęcia i filmy przypominające eksplozje lub wyimaginowane postacie z niewyraźnych snów.

Liquid

Właściwie to, co robi fotograf, nie jest specjalnie skomplikowane technicznie. Jego planem zdjęciowym jest niewielkie akwarium z wodą, aparat i odpowiednie światło. W momencie, gdy Brian ma dopracowaną wizję, do wody dodaje specjalnej mieszanki. Wykorzystuje do tego połączenie mleka, śmietany, olejków i barwników spożywczych.

Tomlinson do oświetlenia swojej sceny wykorzystuje tylko jedno źródło światła. Jest ono wystarczające, by zachwycić widza i podkreślić niecodzienne formy. Ze względu na ich kształt i kolory nie potrzeba tu nic więcej. To czysty minimalizm i ekspresja.

Dzięki krótkim czasom otwarcia migawki oraz silnemu światłu błyskowemu ruch jest zamrażany, a zdjęcia przypominają abstrakcyjne rzeźby lub obrazy, w których artysta daje ujście swoim emocjom.

Kilkukrotnie próbowałem podchodzić do tematu wpuszczania tuszu do wody, lecz nigdy nie udało mi się stworzyć tak wspaniałych zdjęć. Szczerze mówiąc, nie mogę się napatrzeć na te zadziwiające dzieła sztuki – pozornie przypadkowe, lecz naprawdę genialnie przemyślane.

Więcej zdjęć Briana znajdziecie na jego Instagramie.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)