Pewnego dnia do głowy Lynn Terry wpadł pomysł fotografowania zwierząt, lecz nie w tak bezpośredniej konwencji pokroju pleneru czy sterylnego studia fotograficznego. Artystka własnoręcznie zbudowała konstrukcję, do której zapraszane były kolejne czworonogi. Ta budka fotograficzna przypadła do gustu psom.
Wszystko zaczęło się od tego, że Terry miała w zanadrzu stare zasłony od fotobudki, więc postanowiła sprawdzić, czy do czegoś się jeszcze nadają. Realizowała wówczas zdjęcia do kalendarza dla lokalnego schroniska, na którym znalazły się pit bulle. Po sesji, fotografka obrobiła zdjęcia tak, by kolorystycznie przypominały stare fotografie i okazało się, że był to strzał w dziesiątkę!
Przeważnie bohaterami zdjęć Lynn są pary psów. Na każdym z 4 kadrów w kolażu, psy mają inne miny lub robią inne rzeczy. Z czasem doszły też inne kolory tła – czerwony oraz kremowy. Główne założenie zdjęć jest takie, że bohaterowie mają przypominać wygłupiające się zakochane pary, z którymi kojarzą się budki fotograficzne. Wyszło? Zdecydowanie!
Więcej zdjęć znajdziecie na Facebooku.