Canon EOS 70D - spotkanie ze starym, ale odmienionym znajomym [pierwsze wrażenia]

Canon 70D przyjechał. Na razie tylko do siedziby Canon Polska, ale jest. Dzięki uprzejmości polskiego przedstawiciela firmy miałem okazję przyjrzeć się mu bliżej.

Canon EOS 70D - spotkanie ze starym, ale odmienionym znajomym [pierwsze wrażenia] 1

Canon 70D przyjechał. Na razie tylko do siedziby Canon Polska, ale jest. Dzięki uprzejmości polskiego przedstawiciela firmy miałem okazję przyjrzeć się mu bliżej.

Moje pierwsze wrażenie: jakbym spotkał starego znajomego, który wrócił z długiej podróży. Chce się powiedzieć: schudłeś! Stary, lepiej ci z oczu patrzy. Uścisk dłoni też niby ten sam, a jednak jakiś inny - lepszy.

W Canonie 70D zmieniło się przede wszystkim wnętrze, ale zaczniemy od tego, co widać gołym okiem. Miałem okazję korzystać z Canona 60D w pracy, czasem towarzyszył mi jako drugi korpus, czasem używałem tylko jego. Mogę więc porównać oba aparaty.

Canon EOS 70D - spotkanie ze starym, ale odmienionym znajomym [pierwsze wrażenia] 2

Po pierwszym uchwycie gripa Canon 70D wydaje się bardzo znajomy, ale nieco lżejszy i szczuplejszy. Lekka budowa, przyjemna i praktyczna guma - te elementy pozostały bez zmian. Z tyłu fuzja modelu 60D i 7D z drobnymi przemieszczeniami. Pojawił się podobny do tego z siódemki przełącznik trybów pracy, który zastąpił wkurzający guziczek z sześćdziesiątki. Jest bardziej ergonomiczna blokada pokrętła multi-sterownika. Znajome guziki info, "kosz" itd. zostały, ale zmieniły miejsce i wygląd. Są matowe, a w Canonie 60D były wykonane z półbłyszczącego plastiku. Nowe guziczki mogą być trwalsze i odporniejsze na ścieranie niż stare.

Nowością jest odchylany ekran dotykowy o rozmiarze 3 cali i rozdzielczości 1040 tys. punktów. Można dzięki niemu palcem obsługiwać menu, przeglądać zdjęcia, wybierać punkty ostrzenia podczas fotografowania - tak jak w smartfonie. Jakość obrazu wyświetlanego na LCD jest bardzo dobra. Przód aparatu jest niemal taki sam jak poprzednika.

Canon EOS 70D - spotkanie ze starym, ale odmienionym znajomym [pierwsze wrażenia] 3

Włączam, robię pierwsze zdjęcia, słychać ciche, przyjemne klapnięcia lustra. Dzięki cichej pracy ogień 7 klatek na sekundę nie straszy wszystkich wokół. Kolejny element, na który zwróciłem uwagę, to górne pokrętło nastaw. Pracuje sztywno, a zarazem bardzo plastycznie. Jednak te pierwsze chwile fotografowania nie przynoszą wielkiego zaskoczenia - aparatem pracuje się podobnie jak starszym modelem i nic w tym złego. Jakości zdjęć, które zrobiłem, nie mogę ocenić, nie pozwolono mi ich zgrać ani przejrzeć na komputerze. Do dyspozycji był tylko model przedprodukcyjny, czyli tzw. próbka. Przy hands-onach to niestety norma.

Canon EOS 70D - spotkanie ze starym, ale odmienionym znajomym [pierwsze wrażenia] 4

Istotną zmianę poczułem podczas fotografowania w trybie Live View. Matryca wykonana w technologii Canon Dual Pixel CMOS AF działa świetnie, a Canon 70D ostrzy 2-3 szybciej niż poprzednik. Przy dobrym oświetleniu zmiana ostrości z nieskończoności do kilkudziesięciu centymetrów jest płynna i szybka. Szybkość jest zawsze ważna, płynność - głównie przy filmowaniu. Ten nowy system niestety czasem zawodzi, gdy bliższy obiekt jest w kontrze. W tym przypadku fokus w trybie ciągłym mylił się raz na trzy próby. Dokładne testy oraz ocenę przeprowadzimy jednak dopiero za jakiś czas, ponieważ miałem do dyspozycji jedynie przedprodukcyjny model.

Canon EOS 70D - spotkanie ze starym, ale odmienionym znajomym [pierwsze wrażenia] 5

Dla amatorów filmowania jest kolejna dobra wiadomość. Canon w swoim - jakkolwiek by było - nieprofesjonalnym aparacie zastosował rozwiązanie dla zawodowców. Zapis filmów jest możliwy przy użyciu dwóch rodzajów kompresji: all-i i ipb. Wybór zapisu jest kluczowy przy postprodukcji materiału.

[solr id="fotoblogia-pl-68294" excerpt="1" image="1" words="20" _url="http://fotoblogia.pl/1607,canon-eos-100d-solidnie-ale-bez-fajerwerkow" _mphoto="img-4328-251x168-6d6320db26d25e8.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]2999[/block]

Na koniec wspomnę o Wi-Fi, które w aparacie jest i wiadomo, do czego służy. Fajną opcją jest możliwość skomunikowania aparatu ze smartfonem, którym można sterować oraz zgrywać na niego zdjęcia za pomocą aplikacji EOS Remote App.

Canon EOS 70D - spotkanie ze starym, ale odmienionym znajomym [pierwsze wrażenia] 6

Ogólnie pierwsze wrażenie jest dobre. Zamontowanie nowej matrycy z wielozadaniowymi pikselami to naprawdę świetne rozwiązanie, podobnie zresztą jak dotykowy ekran czy moduł Wi-Fi. Mam jednak wrażenie, że nowy Canon 70D cierpi na kryzys osobowości. Nie wiadomo, czym do końca jest - półprofesjonalnym czy amatorskim aparatem? A może bogatą w funkcje kamerą? Gdyby mógł mówić, to pewnie bez wahania odpowiedziałby, że jest wszechstronny i że może wszystko! Jest jak współczesny freelancer, który sfilmuje, sfotografuje, napisze i w tym samym czasie wyśle swoje dzieła na drugi koniec świata za pomocą smartfona.

[solr id="fotoblogia-pl-67998" excerpt="1" image="1" words="20" _url="http://fotoblogia.pl/1625,filmy-raw-w-leciwym-canonie-50d-z-nakladka-magic-lantern-to-mozliwe" _mphoto="969235-10151434799033244-d67d152.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]3000[/block]

Canon 70D trafi do sprzedaży pod koniec sierpnia w cenie 4390 zł za sam korpus.

Źródło artykułu: WP Fotoblogia
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE