Chiny łapią fotografów-szpiegów. Kilka osób z wysokimi wyrokami

Chiny łapią fotografów-szpiegów. Kilka osób z wysokimi wyrokami
Marcin Watemborski

19.04.2022 09:39, aktual.: 26.07.2022 13:19

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Zapewne nie raz słyszeliście o tym, że władze Chińskiej Republiki Ludowej bacznie patrzą na ręce fotografom. Obecnie trwa akcja wyłapywania osób z aparatami, które dostały zlecenia na zdjęcia konkretnych obiektów. Niektórzy dostali wyroki od kilku do kilkunastu lat więzienia.

Chińska tuba propagandowa Global Times ostrzega osoby przebywające w Chinach – zwłaszcza fotografów – przed robieniem zdjęć niektórych miejsc. Portal donosi o wielu przypadkach nakłaniania ludzi do fotografowania za pieniądze m.in. uzbrojenia czy obiektów militarnych. Szpiegostwo jest tam bardzo poważnie traktowane i grozi za to surowa i bezwzględna kara.

Opisywany jest przypadek chińskiego fotografa ślubnego, który dostał wyrok 14 lat więzienia za złamanie zasad bezpieczeństwa narodowego. Dostarczył on prawie 400 zdjęć floty ChRL oraz portów zleceniodawcy, który napisał do niego przez komunikator internetowy.

Obraz

Sąd uznał, że wspomniany fotograf wyjawił tajemnice państwowe osobom trzecim. Nie zrobił jednak tego za darmo. Za zdjęcia otrzymał 6280 dolarów (ok. 27 tys. zł), co było według władz niezbitym dowodem popełnienia przestępstwa.

Drugi przykład to student, który za 1570 dolarów oraz kilka gadżetów (m.in. zegarek Casio), przesłał osobie poznanej na portalu randkowym zdjęcia z chińskich portów. Sąd orzekł karę w wysokości 6 lat pozbawienia wolności za szpiegostwo.

Zgodnie z tym, co pisze Global Times, portale randkowe i media społecznościowe stały się bardzo popularnym kanałem kontaktowania się z obywatelami Chin, by pozyskać kluczowe dane. Opublikowana przez redakcję grafika wskazuje, że szpiedzy celują w weteranów, studentów, miłośników sprzętu wojskowego, pracowników służb militarnych oraz rządu, jak też młodych użytkowników internetu. Ich celem ma być wykorzystanie chińskiej technologii, obserwacja kluczowych działań, nielegalne przedostanie się do kraju czy też kradzież wrażliwych danych.

Raport Global Times nie wskazuje konkretnych krajów, które dążą do pozyskania informacji na temat ChRL. Wszyscy są narażeni na wzmożone kontrolowanie swoich działań, a fotografowie znaleźli się na szczycie tej listy.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)