Ciężka praca to norma dla fotografa

Ciężka praca to norma dla fotografa25.07.2011 08:07
Fot. KB
Fot. KB
Krzysztof Basel

"Twoja praca to czysta przyjemność – tylko naciskasz spust i idziesz do domu" – nieraz słyszałem tego typu opinie, kiedy wykonywałem zlecenia. Każdy, kto nieco poważniej zajął się fotografią, wie, że to stek bzdur. Praca fotografa może być bardzo wdzięczna, ale jednocześnie to bardzo ciężki kawałek chleba.

Dbanie o sprzęt

Trzeba zabrać nie tylko lustrzankę i obiektyw, ale także często kilka szkieł, lampę, filtry, ładowarki, akumulatory, kabelki, laptopa z ładowarką i masę innych akcesoriów. Podczas pracy musisz dbać o sprzęt – uważać, aby się nie zniszczył, nikt go nie ukradł i aby nie zapomnieć zabrać wszystkiego z powrotem. Nieraz słyszałem, że fotografowie zgubili podczas pracy kartę pamięci, dekielki, baterie, a nawet obiektywy.

Przygotowanie do materiału

Fotografując mecz koszykówki, musisz wiedzieć, którzy zawodnicy są najważniejsi, jakie grają zespoły, jakie stosunki panują między kibicami, jak emocje okazują trenerzy, jak ważne jest dane spotkanie (inaczej podchodzi się do zwykłego meczu w sezonie, a inaczej do finałów) itd. Warto, abyś sprawdził, z których miejsc na hali można uzyskać najlepsze kadry - może ustawić gdzieś drugi, zdalnie sterowany aparat…

Przygotowując sesję, musisz wybrać konkretne miejsce, czas, kiedy będzie najlepsze światło, czasami zgodę właściciele terenu czy budynku na zdjęcia (często zabiera to mnóstwo czasu). Możesz nawet wykonać kilka próbnych kadrów kilka dni wcześniej, aby sprawdzić, czy wszystko się zgadza. O koordynacji asystentów, makijażystki i innych osób chyba nawet nie muszę wspominać…

Teraz zastanów się, ile czasu zajmują przygotowania fotografa, który wyjeżdża na sesję czy materiał za granicę. Takie przykłady można mnożyć. Każdy fotograf, który poważnie podchodzi do swojej pracy, musi się solidnie przyszykować do wykonania ważnych zdjęć. Nieraz zajmuje to więcej czasu niż samo fotografowanie. Dobre przygotowanie widać później na zdjęciach, ale klienci zazwyczaj nie zdają sobie z tego sprawy.

Targanie ciężkiego sprzętu

Jeśli wykonujesz zdjęcia dla siebie, to być może wystarczy Ci lustrzanka z małym obiektywem, którą zawiesisz na ramieniu. Do tego lampa błyskowa przymocowana w pokrowcu na pasku i można tym sprzętem fotografować miesiącami. To Twój ulubiony zestaw, którym spokojnie wykonasz większość kadrów.

Jeden z moich ulubionych zestawów do swobodnego fotografowania - Nikon D300 + 24 mm f/2.8
Jeden z moich ulubionych zestawów do swobodnego fotografowania - Nikon D300 + 24 mm f/2.8

Gorzej, kiedy otrzymujesz konkretne zlecenie. Wtedy musisz zabrać ze sobą cały sprzęt potrzebny do określonej sesji czy reportażu. Klient dyktuje warunki i chce uzyskać konkretne efekty, a Ty musisz mu je zapewnić. Rzadko jest to możliwe, jeśli dysponujesz jednym obiektywem i prostym fleszem. Na większość sesji czy materiałów trzeba zabrać masę sprzętu.

Fotoreporter może ograniczyć się do jednego korpusu, kilku najważniejszych szkieł, lampy, laptopa i garści akcesoriów. Jednak już fotograf, który ma wykonać sesję dla renomowanego magazynu mody, często do takiego zestawu musi dołożyć lampy studyjne z softboksami, masą kabli, blendy, dyfuzory, akcesoria do lamp.

Nie wierzycie? Przeczytajcie felieton Michała Massy Mąsiora – fotografującego perkusisty. W obydwu fachach potrzebuje do wożenia swojego sprzętu samochodu kombi - do mniejszych sprzęt się nie mieści. Ja, na szczęście, zazwyczaj ograniczam się do plecaka, ewentualnie torby, ale po kilku dniach noszenia sprzętu na plecach czy ramieniu kręgosłup i tak wysiada.

Długie dni fotografowania

Aby zrealizować niektóre zlecenia, trzeba zostawić swoją ukochaną na kilka, a nawet kilkanaście dni. Tomek Woźny z Pawłem Łącznym byli ostatnio na Haiti, gdzie przygotowywali materiał rok po trzęsieniu ziemi. Nie było ich w Polsce ponad 2 miesiące. Fotografowali codziennie.

To skrajny przypadek, ale dla zawodowego fotoreportera wyjazdy to codzienność. Fotografuje tam, gdzie coś się dzieje. Takie życie trzeba lubić, bo inaczej długo się nie pociągnie.

Obróbka zdjęć

Niektórym laikom wydaje się, że zdjęcia są gotowe już po przeniesieniu ich na komputer. Jak wielkie jest ich zdziwienie, kiedy okazuje się, że proces obróbki trawa wiele dni i stanowi nieodłączną część sesji. Solidnemu fotografowi obróbka materiału ślubnego zajmuje 1-2 tygodnie, a czasem więcej, w zależności od liczby zdjęć i zaawansowania sesji. Mało kto potrafi też zrozumieć, że nie udostępniamy surowych zdjęć. Ale czy chcielibyście otrzymać niewywołaną rolkę filmu?

Krótkie terminy i mało snu

Jak w wielu branżach, także w tej wiele zleceń jest na wczoraj. Tuż po wielogodzinnej sesji trzeba siąść do komputera i zająć się przygotowaniem zdjęć. Nieraz oznacza to zarwaną noc. Z kolei fotoreporter ma deadline, do kiedy musi przesłać zdjęcia z wydarzenia do redakcji. Zazwyczaj są to bardzo krótkie terminy, a zdjęcia są wysyłane jeszcze w trakcie jego trwania, np. w przerwie meczu.

Duża odpowiedzialność

Nie muszę Wam chyba mówić, jak wielka odpowiedzialność ciąży na fotografie ślubnym. To on ma ogromny wpływ na to, jak ten wyjątkowy dzień będą wspominać młodzi oraz ich goście. Po 5-10 latach pamięć może zawieść, ale zdjęcia nie. Nie chodzi o pieniądze, ale o to, że możesz nie uwiecznić dobrze jednego z najważniejszych dni w życiu młodej pary. Jej złość czy zawód podczas oglądania zdjęć może być największą karą. Po dużej wpadce można nawet mieć problemy z powrotem do fotografii.

Ten dzień się nie powtórzy / fot. KB
Ten dzień się nie powtórzy / fot. KB

Co wtedy, gdy sesja z modelką nie spełni oczekiwań wydawcy? Nawet jeśli zdjęcia są bardzo dobre, mogłeś się nie dogadać z klientem, który już więcej do Ciebie nie wróci. Mało tego - może jeszcze zrobić antyreklamę w fotograficznym światku.

Co powie fotoedytor, który wysłał fotoreportera na ważny materiał, a jemu zabrakło miejsca na karcie akurat w najważniejszym momencie? Praca fotografa może być bardzo stresująca.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)