Film z "ukraińskimi żołnierzami dręczącymi kobietę z dzieckiem" to rosyjska propaganda

Ten film to rosyjska propaganda. W okolicy Doniecka nie ma ukraińskich żołnierzy, a teren od 2014 roku jest kontrolowany przez Rosjan.
Ten film to rosyjska propaganda. W okolicy Doniecka nie ma ukraińskich żołnierzy, a teren od 2014 roku jest kontrolowany przez Rosjan.
Źródło zdjęć: © Twitter
Marcin Watemborski

21.04.2023 10:51

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Propagandowe działania Federacji Rosyjskiej wymierzone w Ukrainę stale przybierają na sile. W mediach społecznościowych rozszedł się filmik udostępniony przez ambasadę Rosji, na którym widać i słychać, jak aktor przebrany za ukraińskiego żołnierza napastuje kobietę z dzieckiem. To nigdy się nie wydarzyło.

Film udostępniony przez ambasadę Federacji Rosyjskiej w Wielkiej Brytanii pokazuje zatrzymanie samochodu przez dwóch mężczyzn w mundurach ukraińskiej armii. W zatrzymanym przebywa muzułmanka z dzieckiem. Wyszło na jaw, że cała sytuacja została wyreżyserowana i żaden Ukrainiec nie brał w tym udziału.

Nagranie zostało zarejestrowane przez kamerkę w środku zatrzymanego pojazdu. Słychać jak mężczyźni w ukraińskich mundurach wyzywają kobietę i krzyczą na nią, a później padają strzały. W tle pojawia się też płacz dziecka. Nagranie ma bardzo emocjonalny wydźwięk, ale powinien od razu obudzić czujność odbiorcy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Na szczęście w internecie nic nie przepada. Internauci bardzo szybko doszli do tego, że nagranie zostało zrealizowane w Doniecku, który jest pod jurysdykcją Federacji Rosyjskiej od 9 lat. Eksperci z GeoConfirmed odnaleźli dokładne miejsce nagrania, które znajduje się 30 km od linii frontu. Wyszło na jaw, że film został wyreżyserowany, a widać na nim rosyjskich żołnierzy w ukraińskich mundurach.

Co ciekawe, na Telegramie pojawiły się głosy prorosyjskich działaczy, którzy zwrócili uwagę, że to propagandowe nagranie to cios poniżej pasa. Rosyjska ambasada nie usunęła filmiku, lecz Twitter dodał do niego znacznik informujący o tym, że ukraińscy żołnierze nie stacjonują w okolicy Doniecka, a nagranie zrealizowali Rosjanie.

Marcin Watemborski, redaktor prowadzący Fotoblogii

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie