Fotograf jednym zdjęciem zdemaskował tajną misję Donalda Trumpa

Fotograf jednym zdjęciem zdemaskował tajną misję Donalda Trumpa
07.01.2019 12:57
Fotograf jednym zdjęciem zdemaskował tajną misję Donalda Trumpa
Źródło zdjęć: © © Alan Meloy / [Flickr](https://www.flickr.com/photos/79734127@N07/)
Monika Homan
Monika Homan

Fotograf i miłośnik lotnictwa z Wielkiej Brytanii, przypadkowo sfotografował samolot sił powietrznych Ameryki, na którego pokładzie prezydent Donald Trump leciał z tajną misją do Iraku. Zdjęcie wywołało wiele spekulacji w internecie.

Tuż po świętach Bożego Narodzenia prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, razem z żoną odwiedził amerykańskich żołnierzy w Iraku. Samolot z parą prezydencką wylądował w bazie piechoty morskiej w prowincji Anbar.

Wizyta Trumpów w Iraku nie była wcześniej zapowiedziana. Zanim pojawiły się pierwsze informacje, że para prezydencka zrobiła niespodziankę żołnierzom, fotograf-amator z Anglii, przez okno w kuchni zrobił zdjęcie przelatującemu odrzutowcowi.

Wtedy nie wiedział jeszcze, że jego zdjęcie pomoże zdemaskować tajne plany prezydenta Stanów Zjednoczonych. Kiedy zauważył na niebie ślad, jaki zostawił samolot nie wiedział nawet jaki samolot obserwuje. Dopiero kiedy spojrzał przez wizjer aparatu zauważył, że nie jest to zwykły samolot pasażerski.

417859951013542546
Źródło zdjęć: © © Alan Meloy / [Flickr](https://www.flickr.com/photos/79734127@N07/)

Alan Meloy od 40 lat fotografuje samoloty i kiedy zobaczył nietypową kolorystykę samolotu wiedział, że jest to obiekt warty sfotografowania. Rozpoznał Boeinga VC-25s - jedną z dwóch militarnych wersji Boeinga 747-200, którą podróżuje prezydent Stanów Zjednoczonych.

Fotograf nie miał pojęcia, kto siedzi na pokładzie. Zwykle samoloty amerykańskich sił powietrznych oznaczane są w systemach śledzenia lotów jako "AF1" (Air Force One), kiedy fotograf sprawdził na mapie lotów, okazało się, że samolot ma oznaczenie "RCH358", które jest używane dla samolotów transportowych.

Alan postanowił udostępnić zdjęcie w internecie, żeby sprawdzić, czy ktoś inny zauważył ten samolot. Zdjęcie wzbudziło zainteresowanie i wywołało mnóstwo emocji. Internauci próbowali zgadnąć, kto leci w samolocie i w jakim celu. Zastanawiali się dlaczego lot został owiany tajemnicą. Pojawiły się przypuszczenia, że Trump zmierza na tajne spotkanie z Putinem.

Tajemnica została szybko rozwiązana. Kilka godzin później samolot z parą prezydencką wylądował na lotnisku w Iraku, a na Twitterze prezydenta Trumpa pojawiły się zdjęcia ze stacjonującymi tam żołnierzami.

Były agent Secret Service, Jonatan Wackrow, skomentował całą sytuację. Powiedział, że udostępnienie przez Alana zdjęcia Air Force One na Twitterze nie jest naruszeniem bezpieczeństwa, ale jest to ważna lekcja dla służb, z której należy wyciągnąć wnioski.

Samolot o oznaczeniu "RCH358" wyleciał z bazy lotniczej w Iraku w stronę miasta Ramstein, w Niemczech, gdzie Trumpowie odwiedzili żołnierzy w bazie sił powietrznych. Do Ameryki samolot poleciał już z oznaczeniem "AF1", jak się okazuje zrobił też kilka kółek nad Polską.

Zaplanowanie tajnej misji zajęło służbom blisko miesiąc. Jedno zdjęcie udostępnione na Twitterze sprawiło, że nie była ona już tak tajna i informacje o podróży prezydenta szybko obiegły cały świat.

Zobacz też: Cybersejf – jak stworzyć bezpieczne hasło?

Więcej o samolotach na zdjęciach:

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)