10 lat temu Mark Holtzman po raz pierwszy sfotografował przelot pilota Air Force nad stadionem Rose Bowl w Kalifornii. W tym roku postanowił to powtórzyć. Okazało się, że i tym razem nie będzie to proste zadanie. Fotograf musiał poradzić sobie z bardzo silnym wiatrem oraz turbulencjami.
Wykonanie takiego zdjęcia wymaga dobrego planowania i właściwej koordynacji pomiędzy pilotem, z którym leciał Mark, kontrolą ruchu lotniczego oraz pilotem B-2 Spirit.
Silne wiatry były utrudnieniem nie tylko dla fotografa, ale również dla pilota bombowca. Trudno było utrzymać planowany tor lotu, a co za tym idzie, zrobić dobre zdjęcie. Większość fotografii, które wykonał nad stadionem nie nadawała się do publikacji, ale na szczęście udało się zrobić chociaż jedno dobre ujęcie i powtórzyć wyczyn sprzed 10 lat.
W swojej galerii fotograf ma wiele zdjęć samolotów przelatujących nad różnymi miejscami. Więcej zdjęć Marka zobaczycie na jego profilu na Instagramie.