Naukowiec ujął rzadkiego ptaka. Jego reakcja rozczuliła internautów

Radość Doki Nasona rozczuliłą internautów.
Radość Doki Nasona rozczuliłą internautów.
Źródło zdjęć: © YouTube
Marcin Watemborski

06.09.2023 12:41, aktual.: 06.09.2023 12:51

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Chyba każdy zrobił kiedyś zdjęcie, którym zachwycił się, gdy tylko zobaczył je na ekranie aparatu lub smartfona. Niektóre fotografie zapierają nam dech w piersi przez uchwycone piękno, inne zaś przez temat. Reakcja Doki Nasona sprawiła, że rozczulił się nie tylko bohater, ale również wszyscy, którzy zobaczyli to nagranie. Zresztą, zobaczcie sami.

Nagranie, w którym Doka Nason bierze do rąk kamerę terenową, by zobaczyć zdjęcie ekstremalnie rzadkiego ptaka z rodziny gołębiowatych, wywołało niesamowite reakcje internautów. Film trafił na Reddita i rozszedł się po sieci jak świeże bułeczki.

Krótki klip zaczyna się od Jordana Boersmy, który podaje wspomniane urządzenie swojemu koledze – naukowcowi Doce Nasonowi. W tle słychać podpowiedzi, jak mężczyzna ma obsłużyć urządzenie. Po tym, jak ekspert zobaczył nagranie bażanciaka czarnoszyjego, usiadł i było słychać, jak przeklina po angielsku z niedowierzaniem. Później pyta, czym jest ten ptak, a jego twarz rozpromienia się w szerokim i szczerym uśmiechu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Po chwili Nason krzyczy: "Zrobiliśmy to!". Naukowiec absolutnie nie ukrywa ekscytacji. Wraz z Boersmą cieszą się z nagrania bardzo rzadkiego ptaka. Dodajmy, że bażanciaki zostały odkryte w 1882 r., a klip z pułapki fotograficznej jest pierwszym, jaki kiedykolwiek powstał. Od czasów opisania tego gołębiowatego, nikt go nie widział aż do teraz.

Bażanciaki czarnoszyje żyją jedynie na Wyspie Fergussona w archipelagu D’Entrecasteaux w Papui-Nowej Gwinei. Nason oraz Boersma byli na miejscu ponad miesiąc i rozstawili na terenie wyspy mnóstwo kamer terenowych, by uchwycić rzadkiego ptaka. Biorąc pod uwagę, że bażanciaka czarnoszyjego nie widziano tam od ponad 140 lat, poszło im bardzo szybko.

Marcin Watemborski, redaktor prowadzący Fotoblogii

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (14)