W dzisiejszych czasach podglądamy wszystko. Marcus DeSieno postanowił to wykorzystać w kreatywny sposób. Projekt „Surveillance Landscape” (pol. krajobrazy inwigilacji) został zainspirowany naturą, która uległa kulturze inwigilacji. Autor tłumaczy, że fotografowanie w taki dziwny sposób jest „zasadniczą wymianą zdań w postsnowdenowskim świecie”.
Mimo tego że fotograf mógł podejrzeć obraz z dziesiątek tysięcy niezabezpieczonych kamer, podglądając najbardziej intymne momenty wielu ludzi, zdecydował się na coś innego. DeSieno włamał się do systemów monitorujących różne krajobrazy, bez występujących tam ludzi.
Obrazy, które opublikował fotograf, są bardzo interesujące. Przypominają zdjęcia robione aparatem otworkowym lub zabawką pokroju Holgi. Wszystkie odznaczają się specyficzną, niską jakością oraz kontrastową czernią i bielą. Nawet jeśli pominiemy kwestie ideologiczne stojące za tym projektem, zdjęcia wciąż robią niemałe wrażenie.
Więcej zdjęć znajdziecie na stronie internetowej fotografa.