Cały projekt jest zabawą i odskocznią dla Sarah DeRemer, która na co dzień zajmuje się fotografią dokumentalną i podróżniczą. W wolnych chwilach jednak lubi pobawić się w fotograficznego genetyka i łączy na zdjęciach gatunki, ktych hybrydy nigdy nie miałyby prawa powstać w naturze.
Niektóre połączenia są prawdę przekomiczne – musicie to zobaczyć na własne oczy. Ciekawe, jakie jeszcze niezbadane stwory żyją w głowie artystki. Miejmy nadzieję, ze niektóre z nich niedługo ujrzą światło dzienne w kolejnej odsłonie projektu ”Hybrid Animals”.
Więcej zdjęć znajdziecie na stronie artystki.