Fotograficzne inspiracje z Instagrama [cz. 5]

Fotograficzne inspiracje z Instagrama [cz. 5]
Joanna Frota Kurkowska

18.08.2015 14:21, aktual.: 18.08.2015 16:21

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W ciągu ostatnich lat Instagram zmienił się nie do poznania. Z serwisu skupionego wyłącznie na fotografii zamienił się w miejsce w którym pokazać się może każdy. Tych, którzy upatrywali Insta jako miejsce skupione wyłącznie na fotografii mobilnej mogą poczuć się zawiedzeni. Natomiast fani wszelkiego rodzaju sztuk wizualnych zacierają ręcę - do Instagramu przekonała się już lwia część ilustratorów, graficiarzy czy po prostu twórców wizualnych. Pokazują tam nie tylko swoje dzieła, ale i cały proces twórczy. Nic więc dziwnego, że od tego momentu w "Inspiracjach z Instagramu” do fotografów dołączą inni twórcy zajmujący się streetartem czy ilustracją.

zlepki.collages

Na konto „Zlepek” trafiłam jakos przypadkiem, ale od razu przypadło mi do gustu. Do wszelkiego rodzaju kolaży i wyklejanek mam słabość od dziecka, więc nic dziwnego, że konto do obserwowanych dodałam niemal od razu. Jego zawartość to bardzo fajna mieszanka bieżących prac, pojedynczych klatek ze studia czy umieszczanie kolaży w prawdziwym świecie. Węszę dużą popularność, bo w końcu kreatywne „zlepki" ubarwiają nasz instagramowy feed lepiej, niż kolejny nudny (i w dodatku często brzydki) „foodporn”.

Obraz
© © zlepki.collages
Obraz
© © zlepki.collages
Obraz
© © zlepki.collages

Dawid Markoff

Do tego typu kont mam ogromną słabość. Miejskie pamiętniki z wycieczek po obdrapanych okolicach i bogatych kurortach oraz migawki z życia codziennego to coś co przyciąga mnie do Instagramu i powoduje, że znikam w nim na długie godziny. Architektoniczne obserwacje i cytaty powypisywane na murach przez niegrzecznych chłopców kontrastują z rejsem do Szwecji czy wypadem „za miasto". Dobre spojrzenie na Warszawę, Lublin, Gdynię i wiele innych polskich zakątków, obok których potrafimy przejść niemal codziennie nie zatrzymując się ani na minutę. Cieszy fakt, że istnieje osoba która potrafi się zatrzymać obok nich na parę chwil i uwiecznić to na co my nie mamy czasu.

Obraz
© © Dawid Markoff
Obraz
© © Dawid Markoff
Obraz
© © Dawid Markoff

cltsc

Minimalista z Gdańska prowadzi jedno z najbardziej oryginalnych trójmiejskich instagramowych kont. W skomplikowanym i wielopoziomowym krajobrazie Trójmiasta doszukuję się fragmentów pozbawionych miejskiego życia, opuszczonych czy po prostu odhumanizowanych. Na fotografiach Cltsc’a wygląda jak kawałek planu filmowego do jednego z filmów sci-fi, albo miasto które składa się wyłącznie z betona i szkła. Nie jest to zbyt obszerna galeria, ale praktycznie każde zdjęcie intryguje i przyciąga.

Obraz
© © cltsc
Obraz
© © cltsc
Obraz
© © cltsc

ponypork

Z pozoru banalny pomysł pokazania różnorakich czynności wykonywanych przez 2 ręce przyniosł już jego autorowi ponad 55 tysięcy obserwujących i masę fanów. Lutował już płyty główne, projektował meble z drewna, rysował okładkę płyty Joy Division czy tatuował przedramię znajomego. Każde zdjęcie robi wrażenie, a i sam autor stara się zapewniać różnorodność tematów czy przedmiotów. Z jednej strony mamy więc obrazy z minimalną ilością dekoracji, z drugiej - niektóre klatki ilością detali przyciągają wzrok na parę ładnych minut. Jedno jest pewne - konwencja obrana przez autora szybko nie znudzi się zarówno jemu jak i jego obserwującym.

Obraz
© © ponypork
Obraz
© © ponypork
Obraz
© © ponypork
Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)