Mieszkańcy takich krajów jak Islandia, Grenlandia, Norwegia, Szwecja, Finlandia, Kanada czy Alaska mają to szczęście, że właśnie nad ich głowami najczęściej pojawia się zorza polarna. Zjawisko świetlne obserwowane jest w górnej atmosferze w pobliżu biegunów magnetycznych planety, które ma silne pole magnetyczne o charakterze dipolowym. Jednak ostatnia burza słoneczna przesunęła zorzę polarną mocno na południe.
Fotografka Hannahbella Nel była niedawno świadkiem zorzy polarnej w Dartmoor w Wielkiej Brytanii. Rzadki widok w tej części świata udało jej się uwiecznić na serii zdjęć. Nel w rozmowie z serwisem DIYP podzieliła się kilkoma szczegółami na temat swojej szczęśliwej nocy, kiedy je wykonała.
Hannahbella była na wzgórzu Brent Tor na zachodzie Dartmoor, gdzie fotografowała Drogę Mleczną za kościołem. W środku nocy spojrzała na północ, by poszukać chmur z nocną poświatą, które tworzą się w miesiącach letnich. Czekała na nią jednak przepiękna niespodzianka. "Widziałam, że zaczynają się formować, ale zauważyłam nad nimi poświatę" – wspomina fotografka.
Szybko chwyciła swojego starego Canona 1100D, którego nie używała od lat. Sparowała go z Tamronem 10-24mm przy 24mm, ustawiła aparat na f3.5 ISO 1600 i robiła zdjęcia przez 17 sekund. Efektem była rozciągająca się na niebie zorza polarna. "Zorza polarna! Z Dartmoor" – pomyślała podekscytowana Hannahbella. "Byłam zdumiona i wykonałam mały taniec radości" – puentuje fotografka.
Konrad Siwik, dziennikarz Fotoblogii