Po przeprowadzce do hrabstwa Macomb w stanie Michigan Lisa Ca zaczęła dostrzegać podobieństwa i uderzające różnice między nowym otoczeniem, a jej rodzimymi Niemcami. O ile klimat okazał się być dość podobny, to populacja ptaków w tym miejscu znacząco różniła się od europejskiej.
Zainspirowana pięknem cudownych kardynałków, sikorek oraz modrosójek błękitnych, kobieta zaczęła regularnie odwiedzać swoje podwórko, by obserwować te piękne stworzenia. W końcu zdecydowała się je sfotografować.
Lisa postanowiła kupić ptasią budkę fotograficzną, która nie jest tak inwazyjna jak duże aparaty, ani nie wymaga czatowania godzinami z ciężkim sprzętem, dzięki czemu udało jej się uchwycić na zdjęciach miejscowe piękno.
Ptasia budka fotograficzna, o której mowa, jest podkręconym karmnikiem dla ptaków, do którego możemy podłączyć aparat. Po dyskretnym umieszczeniu urządzenia rejestrującego za miseczką z ziarnem, całość jest gotowa do sprytnego łapania zdjęć odwiedzających nas ptasich gości. Zdjęcia i filmy możemy przesyłać za pośrednictwem WiFi oraz Bluetootha. To naprawdę interesujące rozwiązanie, dzięki któremu możemy poznać naszych małych sąsiadów.
Wersję 2.0 ptasiej fotobudki Lisa wyposażyła w kamerę z czujnikiem ruchu, która rejestruje 10 klatek na sekundę za każdym razem, kiedy jakiś ptak skusi się na przekąskę. W ten sposób, w ciągu jednego dnia powstaje nawet 7 tysięcy zdjęć.
Więcej zdjęć znajdziecie na profilu na Instagramie Lisy.