"Frymografia" - aparat to młotek
Istotą fotografii nie jest rejestrowany obraz. To przede wszystkim rytuał, w jakim on powstaje, i jego osobiste przeżywanie. Odmian jest wiele. Co najmniej tyle, ile jest ludzi parających się tą sztuką. Są więc rytuały świadome i te przezroczyste. Jedne rzeźbią wrażliwość, inne karmią instynkt fotograficznym fast foodem. Nie chcę wydawać osądów, bo każdy fotograf dokonuje własnego wyboru. Wszyscy natomiast dzielimy ze sobą tę samą przestrzeń. Choć generalnie robi się w niej ciaśniej, działamy równolegle, nie wchodząc sobie w drogę. To ważna zasada foto-współ-istnienia.
Źródło zdjęć: © © Bogdan Frymorgen / RMF FM