Podczas prezentacji Fujifilm w Japonii, dyrektor działu planowania, Takashi Ueno, powiedział, że obiektyw Fujinon XF 33 mm f/1.0 okazał się być dużym i ciężkim kawałkiem szkła. Ostatni wydany prototyp ważył 1300 gramów i miał w sobie 15 elementów optycznych. Zastosowanie w konstrukcji bagnetu statywowego okazało się koniecznością.
Podczas prezentacji, na slajdzie można było zobaczyć koncepcję obiektywu Fujinon XF 50 mm f/1.0, czyli super jasnej portretówki (ekw. 75 mm na pełnej klatce). Inżynierowie poinformowali, że to szkło będzie o 35% mniejsze niż planowane 33 mm f/1.0, czyli będzie ważyło poniżej 900 gramów.
Wszystko fajnie, ale to przecież dwa różne szkła. Z drugiej strony jednak, świetnie będzie zobaczyć tak jasną portretówkę w systemie Fujifilm. Podejrzewam jednak, że fotografowanie nią na pełnym otworze względnym przysłony będzie abstrakcją. Jeśli ktoś będzie chciał używać bokehowego dobra, które będzie oferowało to szkło, będzie musiał wyposażyć się w filtry ND lub przestawić na pracę w trybie elektronicznej migawki. Chociaż pewnie – jedno i drugie.
Live from Tokyo: X Summit SHIBUYA 2019 / FUJIFILM
Jeśli zatem nie zobaczymy niedługo jasnego standardowego szkła, to co nas czeka oprócz obiektywu portretowego? Bert Stephani, jeden z fotografów reprezentujących firmę Fujifilm na wydarzeni, powiedział, że bardzo chciałby zobaczyć nową wersję obiektywu Fujinon XF 35 mm f/1.4. Jako użytkownik tego systemu, ja również o tym marzę. Szybszy autofokus, jego cichsze działanie i lepsza celność na pewno byłyby miłym dodatkiem do dobrej konstrukcji optycznej.