W grudniu 2021 roku sieć obiegło nagranie, na którym można zobaczyć influencera Trevora Jacoba skaczącego z samolotu. Awionetka nie była ustawiona na autopilota, maszyna się rozbiła. Wówczas mężczyzna utrzymywał, że cała akcja była spowodowana awarią i był zmuszony ratować swoje życie.
Film, o którym mowa, ma prawie 2 miliony wyświetleń i rozszedł się bardzo szybko w social mediach. Maszyna rozbiła się w kalifornijskim lesie Los Padres. Jak się okazało – było to celowe zagranie, by zgromadzić odbiorców. FAA, czyli amerykańska komórka rządowa zajmująca się lotnictwem, wyjawiła kłamstwo influencera.
WIDEOI Crashed My Plane
11 kwietnia 2022 roku Trevor Jacob otrzymał list od FAA informujący o złamaniu przez niego prawa lotniczego. Internauci oraz organizacja zwrócili uwagę, na to, że dziwnym trafem cała akcja została sfilmowana przez Jacoba z różnych widoków – na samolocie było zainstalowane kilka kamerek sportowych, a sam pilot trzymał w ręce selfie sticka podczas skoku. Odbiorcy zastanawiali się, czy to normalne zachowanie w chwili zagrożenia życia.
FAA wypunktowało influencerowi błędy. Mężczyzna przede wszystkim otworzył drzwi pilota, zanim potwierdził awarię silnika. Nie poinformował też wieży kontroli lotów o sytuacji na specjalnym kanale awaryjnym. Dalej – nie próbował ponownie odpalić silnika, ani nie szukał miejsca do wykonania manewru lądowania awaryjnego.
Obserwujący zaczęli domagać się od Trevora wyjaśnień. W nagranym filmie poinformował, że jego prawnik odradził mu komentowanie sytuacji. Mimo tego, że influencer zabrał wrak z miejsca wypadku i tak stracił licencję pilota. Postępowanie wobec Jacoba jest w toku.
Marcin Watemborski, redaktor prowadzący Fotoblogii