Nie ważne czy przeglądamy Instagram, czy najlepsze magazyny modowe, kolorystyka na zdjęciach jest bardzo często delikatnie zmieniona. Gradacja kolorystyczna nie powinna być jednak utożsamiana z cross processingiem i innymi mało ciekawymi efektami.
Photoshop daje nam cały wachlarz możliwości, które musimy dobrać do własnych potrzeb. Ja szczególnie upodobałem sobie kolor selektywny i mapę gradientu, ale równie dobrze możemy użyć balansu kolorów czy krzywych. Wszystko zależy od naszych potrzeb i umiejętności. Pamiętajcie, że pobranie tysiąca gotowych presetów nie rozwiąże problemu, bo nie korzystając z głowy, tylko zepsujecie zdjęcia. A Wy, jakie macie sposoby na zmianę kolorystyki na waszych fotografiach?