Stylistyka korpusu V1D jest zachowana w tej, znanej z linii V. Został on przeprojektowany tak, by mogły się na nim znaleźć wszystkie niezbędne pokrętła oraz wyświetlacz LCD. Na górze korpusu będzie można zamontować kominek lub pryzmat, w zależności od preferencji użytkownika. Dodatkowy wizjer będzie mógł być zainstalowany również na tyle aparatu.
Hasselblad zapowiedział również wprowadzenie opcjonalnego uchwytu, mocowanego na boku aparatu, za pomocą którego będzie można wyzwalać migawkę. Prawdopodobnie będzie on mógł być przyczepiony zarówno do prawej, jak i lewej strony korpusu.
Wygląda na to, że tył aparatu nie będzie odczepiany, a matryca została wbudowana w całość korpusu.
Do prezentowanego na targach aparatu został przyczepiony obiektyw XCD 45 mm g/3.5, będący częścią systemu bezlusterkowego X1D, co oznacza, że istnieje prawdopodobieństwo stworzenia przez producenta adaptera, umożliwiającego zamocowanie obiektywów z linii H na korpusach serii H.
Firma podkreśla, że jest to póki co tylko zamysł, więc nie znamy jeszcze cen ani możliwego terminu premiery aparatu.
Więcej informacji znajdziecie na stronie producenta.