Organizacja pierwszych kilku finałów Wielkiej Orkiestry była niezwykle trudnym przedsięwzięciem. Brakowało wielu podstawowych środków, jak choćby normalnych plakatów, ulotek czy powszechnych dziś puszek na pieniądze. Mimo to udało się osiągnąć sukces, a każdy rekord zebranych pieniędzy motywował fundację do jeszcze większych akcji i wysiłków na rzecz ratowania dzieci.
Fundacja wraz z Jurkiem Owsiakiem poszukiwała symbolu, który pokazywałby wszystkim, dla kogo tak naprawdę przeprowadzana jest ta akcja. Poszukiwania idealnego dziecka, które miało zostać twarzą fundacji, trochę trwały, jednak ostatecznie zakończyły się sukcesem. Wojciechowi Makarze udało się uwiecznić na zdjęciu 8-miesięczną dziewczynkę, która była córką jego znajomych. Fotografia od razu podbiła serca wszystkich w fundacji.
Jerzy Owsiak :
"Te piękne oczy, takie ciemne oczy, przepiękny bobas. No każdy, kto brał to zdjęcie, mówił super, jakie to jest fajne zdjęcie. Zostało ono wydrukowane w formie pocztówki i na III albo IV finale pokazało się na plakacie. Myśmy wykorzystywali je przez wiele wiele lat."
Po wielu latach szefowie fundacji zdecydowali, że trzeba odnaleźć dziewczynkę ze zdjęcia. Okazała się nią nastoletnia już wtedy Jagoda Spojnarowicz. Jurek Owsiak zaprosił ją na kolejny finał w głównym studiu i sztabie WOŚP: