To zdjęcie zna chyba każdy. Oto niezwykła historia fotografii pociągu z dworca Montparnasse

Kadr z filmu „Hugo i jego wynalazek" oraz oryginalne zdjęcie wykonane przez nieznanego fotografa.
Kadr z filmu „Hugo i jego wynalazek" oraz oryginalne zdjęcie wykonane przez nieznanego fotografa.
Michał Strączek

14.03.2017 14:12, aktual.: 26.07.2022 18:35

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jedną z najważniejszych ikon XIX-wiecznej fotografii jest „Niezwykły wypadek na Gare Montparnasse". Zdjęcie to stało się niezwykle ważnym elementem w kulturze masowej i do dzisiaj można się z nim spotkać w wielu domach, pubach, restauracjach, sztuce masowej. Jaka jest jego prawdziwa historia?

Wielu może być przekonanych, że to tylko fikcyjna scena, przygotowana na potrzeby wszelkiego rodzaju pamiątek, ramek sprzedawanych w Ikei czy kubków. Tymczasem to zdjęcie przedstawia prawdziwą historię.

22 października 1895 r. doszło do katastrofy kolejowej na paryskim dworcu Montparnasse (Paris-Montparnasse). Jest to jeden z sześciu dużych dworców kolejowych w stolicy Francji, który niczym specjalnym, do czasu wypadku, się nie wyróżniał. Jednak tego dnia pociąg ekspresowy nr 56 relacji Granville-Paryż nie zdążył wyhamować na peronie i przebił fasadę budynku. Za sterami lokomotywy siedział Guillaume Marie Pellerin - maszynista z 19-letnim stażem. Cały pociąg składał się z 12 wagonów, w tym 8 pasażerskich, w których w chwili wypadku znajdowało się 131 osób. Jak doszło do tego wypadku?

Dworzec Montparnasse współcześnie
Dworzec Montparnasse współcześnie

Z racji kilkuminutowego opóźnienia maszynista zdecydował się przyspieszyć na ostatnim odcinku trasy. W momencie dojazdu do peronu skład przekraczał prędkość ponad 40 km/h. Niestety, zamontowane w całym pociągu hamulce zespolone odmówiły posłuszeństwa, a te w lokomotywie nie mogły w porę wyhamować całego składu. Pojazd przejechał przez cały peron, przebił kozioł oporowy, a następnie z impetem wpadł na budynek dworca. Pociąg rozbił ścianę dworca o grubości 60 centymetrów, po czym spadł z wysokości ponad 10 metrów na znajdujący się pod budynkiem przystanek tramwajowy.

Obraz
© © fotograf nieznany

Na całe szczęście poza dworcem znalazła się jedynie lokomotywa wraz z tendrem, a wszystkie wagony pozostały na platformie. Dzięki temu nikt z pasażerów nie zginął, pięć osób odniosło cięższe obrażenia - dwójka pasażerów, strażak i dwóch miejscowych pracowników kolejowych. Niestety, śmierć poniosła pracująca na zewnątrz miejsca wypadku Marie-Augustine Aguilard, którą uderzyła jedna ze spadających kamiennych płyt.

Udało mu się zarejestrować sam moment wypadku, jednak to drugi obraz, ukazujący już wiszącą lokomotywę, zyskał większe uznanie. Zdjęcie zostało szybko opublikowane na łamach czasopisma „La Nature".

Obraz

Popularność tego wypadku była tak ogromna, że wśród tłumu gapiów zarządzono obowiązkowe opłaty za możliwość oglądania samego miejsca. Co niezwykle ciekawe, pociąg nie został uszkodzony i lokomotywa niedługo po wypadku ponownie wyruszyła na tory. Tak dobrze nie było z maszynistą, który prowadził maszynę. Został skazany na 2 miesiące więzienia i karę grzywny 50 franków za spowodowanie wypadku. Dodatkowo obciążono grzywną 25 franków konduktora feralnego pociągu.

Pojawia się nie tylko na plakatach, reprodukcjach, lecz także na kubkach, zeszytach, koszulkach. W latach 90. miedzy innymi zespół Mr. Big wykorzystał je na okładce swej płyty. Warto również dodać, że w 2011 r. Martin Scorsese w filmie „Hugo i jego wynalazek" odtworzył ten wypadek. Na szczęście, tym razem nie trzeba było niszczyć dworca, a jedynie makietę.

Behind the Scenes: "Hugo" recreates 1895 train crash

Hugo - Behind the Scenes Miniatures & VFX, New Deal Studios

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)