Ile dziś jest warta praca fotografa?

Fot. Poppy Thomas-Hill / www.flickr.com/photos/pinkpoppyimages/
Fot. Poppy Thomas-Hill / www.flickr.com/photos/pinkpoppyimages/
Olga Drenda

12.03.2013 10:05, aktual.: 26.07.2022 20:18

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Czy fotografowanie się opłaca? Ile można dostać za licencję na wykorzystanie zdjęcia, ile za reportaż, a ile za dzień pracy w różnych mediach? Pewien blog ujawnia czarno na białym dane, które były dotychczas przedmiotem domysłów i spekulacji. Jeśli myślicie, że nie są zbyt optymistyczne, macie rację.

Ile właściwie można dzisiaj zarobić na fotografii publikowanej w mediach (chodzi zarówno o fotoreportaż, jak i zlecenia dla prasy kolorowej)? Jeśli sądzicie, że niezbyt wiele, to niestety macie rację. Blog WhoPaysPhotogs to zimny prysznic, który uświadamia, że wszyscy fotografowie, niezależnie od kraju i tytułu, dla którego pracują, jadą na tym samym, rozklekotanym wózku.

Blog składa się z anonimowo nadesłanych informacji: kto, co i za ile. Na tapetę wzięto sporo liczących się tytułów: „Sterna” (jak wynika z raportów, niemieckie media wypadają bardzo przyzwoicie na tle innych), „Guardiana”, „The New York Times”. Najciekawsze (ale też najbardziej przygnębiające) są historie z mediów, które nie chcą płacić, ale za to łaskawie oferują „zwiększenie rozpoznawalności”.

[solr id="fotoblogia-pl-65086" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://olga.drenda.fotoblogia.pl/1782,czlowiek-ktory-naprawde-kocha-aparaty-fotograficzne" _mphoto="schowek-1-65086-270x131-0d71b2f5.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]2723[/block]

Chris Niedenthal, który miał szczęście doświadczyć pracy fotoreportera w ostatnim naprawdę chwalebnym okresie fotografii prasowej, powiedział kiedyś, że „obecnie w gazetach decydują wyłącznie księgowi”. WhoPaysPhotogs potwierdza ten smutny stan rzeczy.

Przy okazji wychodzą na jaw inne nieciekawe fakty: niektóre media lubią wykorzystywać zdjęcia bez zgody autora, „pożyczając” je sobie np. z jego konta na Facebooku; inne z kolei każą miesiącami czekać na pieniądze. Historia ma swoją interesującą kontynuację w wątku na Reddicie, gdzie informacje z blogu są uzupełniane przez fotografów. To, że wynagrodzenia w ostatnich latach spadły na łeb na szyję, było co prawda tajemnicą poliszynela, ale dotychczas próbowaliśmy się pocieszać, że nie jest aż tak źle. Z twardymi danymi trudno jednak dyskutować.

[solr id="fotoblogia-pl-65119" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://olga.drenda.fotoblogia.pl/1767,pilot-ktory-spadl-na-ziemie-i-inne-historie-inspiracja" _mphoto="fb0d5fae8f3439ea0ccd4efe-75c4598.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]2724[/block]

A jak wygląda sytuacja w Polsce? Na stronie pojawiają się czasem dane z naszego kraju (niezbyt pochlebne, np. dotyczące strategii wynagrodzeń „Gazety Wyborczej” dla pracowników redakcji i samozatrudnionych współpracowników). Tak się złożyło, że kilka miesięcy temu pracowałam nad raportem na ten temat (ukazał się w grudniowym numerze „Digital Camera Polska”, do którego odsyłam wszystkich zainteresowanych).

Wynika z niego (a inne historie to potwierdzają), że fotografia prasowa jest dzisiaj w odwrocie. Reporterzy znajdują inne nisze, starają się pracować nad autorskimi historiami. Największym paradoksem jest Internet, który choć opiera się na komunikacji obrazem, nie sprawił, że fotografowie mają więcej pracy.

Jestem ciekawa Waszych doświadczeń w tej dziedzinie – czy pokrywają się z doniesieniami z blogu, czy może im przeczą? A przy okazji, jeśli interesuje Was, jaki chleb można mieć z pisania, warto zajrzeć na WhoPaysWriters.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)