ImagiNAC 1.01 to jeszcze wersja beta programu do obróbki, także seryjnej, zdjęć. Jest to niemała ciekawostka, bo opracowany został przez pracowników Narodowego Archiwum Cyfrowego po to, by pomóc w obróbce dużej ilości digitalizowanych zbiorów różnych państwowych archiwów. No i teraz zagadka - czy "państwowy" to dobrze, czy źle? Zaraz sprawdzimy.
ImagiNAC w wersji 1.01 Beta to prawie 50 MB danych do ściągnięcia na początek. To dużo ale już na początku instalacji dowiadujemy się czemu - wraz z programem ImagiNAC zostają zainstalowane Python 2.5, Python Image Library, PyQT 4 oraz Exiv2.
Instalacja przebiegła szybko i sprawnie - nawet jeśli zazwyczaj nie czytacie plików "readme" to tym razem proponuję się skusić. To co proponuje otworzyć po instalacji ImagiNAC nie jest typowym plikiem typu "readme" a stosunkowo obszerną instrukcją.
A warto, bo jest tutaj kilka pułapek - nie oszukujmy się, ten program nie jest intuicyjny. Przykład pierwszy z brzegu to usuwanie plików - nie lądują w koszu, jak za starych dobrych czasów DOS Navigatora czy innego Norton Commandera, tylko od razu w kosmos. Uważajcie więc. Szczególnie, że komunikat z potwierdzeniem operacji usuwania plików nie podaje ich nazw, więc tak do końca nie wiadomo, co usuwamy.
Zauważyłem również, że programiści nie znaleźli zupełnie zastosowania dla prawego klawisza myszki - usuwanie plików z listy wymaga dwukrotnego kliknięcia na pliku lewym przyciskiem. Pojawia się wtedy menu kontekstowe, gdzie zobaczycie trzy możliwości: usuń, usuń wszystkie i anuluj.
ImagiNAC pomyślany jest także jako prosty menadżer plików - niestety, na bardzo podstawowym poziomie. A na dodatek w założeniu naśladujący dwupanelową ideę pracy z Norton Commanderem lub jego klonami. Owszem, to jest wygodne ale dla mnie, który pierwszego Peceta używał 20 lat temu, a głównym systemem operacyjnym był DOS 3.3 czy w najlepszym przypadku 5.0.
Takie rozwiązanie można zachować ale pod warunkiem dodania kilku nowoczesnych rozwiązań typu przeciąganie i upuszczanie plików przeznaczonych do obróbki za pomocą myszki, czy bardziej rozbudowana nawigacja (przyda się przycisk "wstecz").
Operacje jakie wykonujemy na plikach widoczne są dopiero po kliknięciu przycisku "Podgląd" - nie zaważyłem za to możliwości zbliżania podglądu efektu pracy danej opcji (np. wyostrzania). Nie da się także zobaczyć efektu połączenia kilku efektów na jednym podglądzie.
Zauważyłem też problem z nakładaniem napisów - pomimo wcześniejszego (zadania na liście można ustawiać w kolejności) nakazania zmniejszenia rozmiaru do zadanych 800 pikseli, druga w kolejności opcja dokładania tekstu dopasowywała się chyba do pierwotnego rozmiaru - jeśli wejściowe pliki miały różną wielkość, to widać było różnice w wielkości tekstu.
Czy ImagiNAC to same wady? Nie! Użytkownikom preferujących szybkie operacje na dużej ilości plików spodoba się wygodne sterowanie klawiaturą, rodem z Norton Commandera (lub bardziej z DOS Navigatora, swego czasu właśnie tego najwięcej używałem). Za to absolutnie wszystkim spodoba się szybkość działania - ImagiNAC jest szybki.
Porównałem ImagiNAC z również darmowym programem FastStone Photo Resizer i ten pierwszy jest zauważalnie szybszy. Twórcy ImagiNAC powinni szybko pomyśleć nad usprawnieniem interfejsu, wtedy program będzie miał na pewno większą rzeszę użytkowników.
Możliwości programu:
- masowe, wsadowe (seryjne) przetwarzanie plików graficznych z rozbudowanymi możliwościamiokreślenia nazewnictwa plików wynikowych
- przekształcanie obrazu: zmiana rozmiaru, obracanie, odbicie lustrzane, dodawanie marginesu, zmiana rozdzielczości DPI, transformacja kształtu obrazu względem osi pionowej lub poziomej, zawijanie obrazu;
- operacje na kolorach: zmiana nasycenia, kwantowanie, wyrównanie, negacja, normalizacja;
- dostosowywanie ostrości, kontrastu i jasności obrazu;
- dodawanie znaku wodnego lub tekstu z możliwością określenia ich przezroczystości i pozycji na obrazie;
- działa pod Windows XP, Vista i 7 oraz Linuxami (Debian, Ubuntu).
Źródło: VBeta.pl / Mateusz Gołąb