- Rano, gdy deszcz Perseidów osiągnął swoje maksimum byłem w parku narodowym Mount Rainier i zrobiłem to zdjęcie podczas rejestrowania 2-godzinnego filmu poklatkowego, by ująć jak najwięcej spadających gwiazd – wspomina fotograf.
Tamtego dnia między 2, a 5 nad ranem Matt Dieterich naliczył ponad 200 Perseidów, ale udało mu się zarejestrować ich na zdjęciach około 40. Połączył kilka kadrów, by ukazać ich piękno. Wykorzystał do tego Nikona D750 z obiektywem 24 mm, czułością ISO ustawioną na 5000 i przysłoną f/1.4. Każda z ekspozycji trwała 8 sekund.
Dieterich zatytułował swoje zdjęcie 'Skyfall".
Więcej o Perseidach
Perseidy są rojem meteorów, który cyklicznie co roku pojawia się na niebie. Przeważnie można go obserwować między 17, a 24 sierpnia. Tegoroczne maksimum wypadało na noce 11-12 oraz 12-13 sierpnia. W ciągu godziny mogło ich spadać nawet około 100. Publikowaliśmy niedawno zbiór zdjęć naszych Czytelników pokazujący to piękne zjawisko.
[b]meteoroid[/b] - kawałki planet i innej materii, krążące w przestrzeni kosmicznej
[b]meteor[/b] - ślad świetlny po meteoroidzie, który wpadł w atmosferę ziemską
[b]meteoryt[/b] - pozostałość meteorytu, która spadła na ziemię
Rój meteroidów jest ściśle związany z kometą 109P/Swift-Tuttle. W momencie wejścia ich w atmosferę spalają się i tworzą jasne pasy na niebie. Sama nazwa dotyczy konstelacji Perseusza, z której wylatują meteoroidy.
Więcej zdjęć znajdziecie na Instagramie.