Eduardo Asenjo Matus zaczynał swoją przygodę ze sztuką od architektury i projektowania graficznego. Z czasem jednak pokochał fotografię. Kupił mały aparat kompaktowy i zaczął się bawić. Później zamienił go na bardziej zaawansowany model z wymienną optyką i możliwością fotografowania na długich czasach w dzień.
Fotograf domyka mocno przysłonę lub stosuje filtr szary, by przyciemnić ekspozycję i pozwolić swoim bohaterom ”płynąć” przez kadr. Każde zdjęcie jest naświetlane przez około 1 sekundę. W ten sposób powstają zdjęcia ludzi-duchów, którzy się spieszą. Ci, niebiorący udziału w wyścigu szczurów przeważnie są zatrzymani w bezruchu.
Zdjęcia Eduardo pokazują silne osamotnienie i to, w jak wielkim pośpiechu toczy się miejskie życie. Ludzie nie mają chwili wytchnienia – każdy gna przed siebie. Może czasem warto się zatrzymać na dłużej i spojrzeć na drugiego człowieka?
Więcej zdjęć znajdziecie na Instagramie.