Karol Wysmyk w Stanie Chronicznym - wystawa poznaniaka w londyńskiej Unit24 Gallery

Jako samozwańczy miejski aktywista poznański drugiej kategorii nie mogłem się powstrzymać przed napisaniem kilku słów o najnowszej wystawie fotografa, który jak może zaledwie kilka osób tutaj, tak intensywnie żyje miastem, ludźmi, codziennością (również ona może być wyszukana, lub tak można ją pokazać).

Karol Wysmyk w Stanie Chronicznym - wystawa poznaniaka w londyńskiej Unit24 Gallery 1fot. Karol Wysmyk
Karol Wysmyk w Stanie Chronicznym - wystawa poznaniaka w londyńskiej Unit24 Gallery 2
fot. Karol Wysmyk
Karol Wysmyk w Stanie Chronicznym - wystawa poznaniaka w londyńskiej Unit24 Gallery 3
fot. Karol Wysmyk
Karol Wysmyk w Stanie Chronicznym - wystawa poznaniaka w londyńskiej Unit24 Gallery 4
fot. Karol Wysmyk
Karol Wysmyk w Stanie Chronicznym - wystawa poznaniaka w londyńskiej Unit24 Gallery 5
fot. Karol Wysmyk
Karol Wysmyk w Stanie Chronicznym - wystawa poznaniaka w londyńskiej Unit24 Gallery 6
fot. Karol Wysmyk
Karol Wysmyk w Stanie Chronicznym - wystawa poznaniaka w londyńskiej Unit24 Gallery 7
fot. Karol Wysmyk

Karol Wysmyk pochodzi z Koszalina, ale dla mnie jest prawdziwym poznaniakiem. Fotografuje bardzo prawdziwie różne stany materialne i emocje. Sukcesywnie się rozwija -zarówno warsztatowo jak i zawodowo. Nie boi się szufladkowania, bo poprzez dywersyfikację pól aktywności nie pozwala sobie ani odbiorcom na nudę. Jest obecny artystycznie w tkance miejskiej - nie tylko w stolicy Wielkopolski - jego zdolność utrwalania chwili meandruje też pomiędzy różnymi stanami socjologicznymi, ambicją niesztampowego uwieczniania rozrywki i zabawy. Zazwyczaj widzę w tym pozbawionego fałszu ducha miasta.

Historia fotografującego Wysmyka (dziś 25-letniego) jest piękna, bo zaczyna się od zwyczajnej cyfrówki i poprzez lata ewoluuje w kierunku miłości obrazowania. Czy miłość bywa uporczywa i jak bardzo wdziera się w nasze biologiczne postrzeganie rzeczywistości?

"Karol Wysmyk: A Chronic Condition" - ma być chyba wystawą o takim nabytym automatyzmie rejestrowania otoczenia, który nienaturalny, staje się naszą immanentną cechą. Oko staje się wizjerem, a wizjer okiem. Można się w tym momencie zastanowić - być może bogactwo formalne wystawy to ułatwi - czy prawdziwie namiętny fotograf jest sobie w stanie pozwolić na prawdziwe, pełne przeżywanie? Może tylko nieustannie tworzy narrację, nad którą tylko próbuje sprawować kontrolę?

Partnerami wystawy Karola Wysmyka w Galerii Unit24 są Culture.pl i Instadruk.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY