Conor Nickerson przeglądał stare rodzinne fotografie i zastanawiał się, jakby to wyglądało, gdyby wkleił współczesnego siebie na archiwalne zdjęcia. Zrobił to na tyle dobrze, że efekt jest bardzo naturalny i gdyby nie informacja, przy niektórych zdjęciach trudno byłoby się połapać, o co chodzi.
Chłopak wspomina, że największym wyzwaniem było wyrównanie jakości dawnych i współczesnych zdjęć. Wiązało się to z rozmywaniem i wyostrzaniem zdjęć oraz nanoszeniem szumu, by fotografie wyglądały starzej.
Przejrzyjcie sami kolekcję fotomontaży Nickersona. Może zainspiruje was to do podobnych działań. Więcej prac znajdziecie na jego Facebooku.