Kratery i ślady aktywności wulkanicznej na Merkurym. Sonda pokazała zdjęcia

Powierzchnia Merkurego widziana z kamery monitorującej nr 3 na pokładzie sondy BepiColombo.
Powierzchnia Merkurego widziana z kamery monitorującej nr 3 na pokładzie sondy BepiColombo.
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | ESA
Marcin Watemborski

22.06.2023 11:21

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Sonda BepiColomdo przeleciała niedawno w okolicy Merkurego, czyli jednej z najmniejszych planet Układu Słonecznego. Na zdjęciach zobaczymy interesującą fakturę powierzchni, która pokazuje wiele ciekawostek tektonicznych oraz ujawnia ślady aktywności wulkanicznej.

BepiColombo to sonda zarządzana przez Europejską Agencję Kosmiczną (European Space Agency, ESA), której celem jest wejście w orbitę Merkurego do końca 2025 r. Trwająca od 2018 r. misja jest pierwszym zaawansowanym podejściem do zbadania planety i jej wstępnego poznania.

Powierzchnia Merkurego widziana z kamery monitorującej nr 3 na pokładzie sondy BepiColombo.
Powierzchnia Merkurego widziana z kamery monitorującej nr 3 na pokładzie sondy BepiColombo.© Licencjodawca | ESA

Mimo tego, że Merkury jest planetą położoną najbliżej Słońca, w jego kraterach biegunowych pojawia się lód. Co więcej, planeta ma swoje pole magnetyczne, a na powierzchni występują dziwne dziury. Merkury jest wielką zagadką, którą już niedługo NASA i ESA zamierzają częściowo rozwiązać.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Niedawno sonda BepiColombo przeleciała w odległości 236 km od powierzchni Merkurego, dzięki czemu mogła zaobserwować fakturę powierzchni planety. Operacja udała się bez żadnych komplikacji, a jej powtórzenie jest zaplanowane na wrzesień 2024 r. Podczas ostatniego przelotu BepiColombo zarejestrowała interesujące obrazy Merkurego. Mimo ich niskiej rozdzielczości (1024 x 1024 px) i czarno-białego obrazu, jest widoczne dość sporo.

Powierzchnia Merkurego widziana z kamery monitorującej nr 3 na pokładzie sondy BepiColombo.
Powierzchnia Merkurego widziana z kamery monitorującej nr 3 na pokładzie sondy BepiColombo.© Licencjodawca | ESA

Na zdjęciach zobaczymy nowy krater uderzeniowy o nazwie "Manley" i średnicy 218 km. Oświetlona część Merkurego jest pełna owalnych "dziur". Naukowcy zwracają również uwagę na "ciemny materiał" związany z kraterem Manley. Nie jest on widoczny na zdjęciach z BepiColombo, lecz zastanawia ekspertów, którzy w przyszłości planują poświęcić mu osobne badania.

Powierzchnia Merkurego widziana z kamery monitorującej nr 3 na pokładzie sondy BepiColombo.
Powierzchnia Merkurego widziana z kamery monitorującej nr 3 na pokładzie sondy BepiColombo.© Licencjodawca | ESA

Marcin Watemborski, redaktor prowadzący Fotoblogii

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)