La Tomatina - bitwa na pomidory koło Walencji

La Tomatina - bitwa na pomidory koło Walencji
La Tomatina - bitwa na pomidory koło Walencji
Krzysztof Basel

28.08.2009 13:07, aktual.: 02.08.2022 10:19

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

100 ton pomidorów w jeden dzień. Gdzie zużywa się takie ilości warzyw? W środę w hiszpańskim mieście Bu?ol, położonym 25 kilometrów od Walencji, jak co roku rozpoczęto La Tomatinę - uliczną bitwę na pomidory. To niecodzienne wydarzenie uchwyciło mnóstwo fotografów.

O historii La Tomatiny pisze Grzegorz Powalski z blogu jejKuchania, który z pewnością zna się na tym o wiele lepiej, niż ja:

Historia tego święta sięga roku 1945. Kiedy przez główny plac miasteczka przejeżdżała grupa muzyków, jeden z przechodniów, chcąc lepiej widzieć pochód popchnął innego. Pech chciał, że tamten upadł wprost na stoisko z pomidorami. Nie pozostał jednak dłużny swojemu adwersarzowi i rzucił w niego pomidorem. Po krótkiej wymianie ?ognia? trafionych zostało więcej osób i te także przyłączyły się do walki. Uciechę zakończyła dopiero lokalna policja. Uczestnicy musieli oczywiście pokryć szkody.

To jednak nikogo nie zniechęciło. Młodzi ludzie zaczęli powtarzać ten zwyczaj, co roku o tej samej porze. Za każdym razem kończyło się to interwencją policji. Na początku lat 50. wprowadzono więc zakaz urządzania pomidorowej wojny. Każdy, kto go złamał szedł przed sąd. Część osób dostała się nawet do aresztu.

Ludzie zaczęli jednak protestować i władze zgodziły się kontynuować tę oryginalną tradycję. Kiedy zakazano urządzania La Tomatiny po raz drugi (ponoć ze względu na wandalizm uczestników) mieszkańcy znów zaprotestowali. Wsparli ich także dziennikarze oraz przyjezdni turyści. Władze zgodziły się więc na organizację festiwalu, ale pod swoim patronatem.

Kelly packard en La Tomatina

La Tomatina jest obecnie organizowana co roku w ostatnią środę sierpnia. Bitwa rozpoczyna się o 11:00 i trwa godzinę. W jej trakcie nikt nie bierze się jeńców. Nikt nie jest chroniony, nawet dziennikarze. Każdy uczestnik musi jednak znać jedną, podstawową zasadę - przed rzutem pomidor musi zostać rozgnieciony, aby przypadkiem nie zrobić komuś krzywdy. Zaraz po zabawie wszyscy polewają się wodą i sprzątają ulicę.

Wyśmienitą, obszerną galerię z La Tomatiny przygotował brytyjski The Guardian:

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)