To brzmi jak jakaś niesamowita historia, ale jest potwierdzona zdjęciami, więc można chyba zakładać, że jest prawdziwa. Użytkownik serwisu Reddit GreenteaBanana, który jest stałym bywalcem sklepów oferujących sprzęt z drugiej ręki, zadziwił wszystkich, a przede wszystkim samego siebie. Mając doświadczenie w znajdowaniu ciekawych aparatów, jak Contax TVS III czy Rollei 35, GreenteaBanana postanowił sprawdzić i tym razem dział elektroniki w pobliskim sklepie z używanymi rzeczami. Tak sam relacjonuje całe wydarzenie dla serwisu Petapixel:
Tym sposobem stał się posiadaczem aparatu Leica M2 z obiektywem Elmar 50mm f/2.8 w dobrym stanie, który jest wart około 1500 dolarów (5770 złotych). Zapłacił jedynie 5 dolarów. Takie rzeczy zdarzają się niezmiernie rzadko. To pierwsze tak wartościowe znalezisko GreenteaBanana, który teraz zamierza zabrać aparat w podróż do Korei i Japonii i wtedy zadecyduje, co z nim zrobi później. Możliwe jednak, że zostawi go dla siebie, ponieważ interesuje się fotografią, a to może być aparat na lata.
Leica M2 to aparat dalmierzowy, zaprezentowany w 1957 roku i produkowany w większości w Niemczech - do 1968 roku. Była to trochę uproszczona wersja Leiki M3, która miała być tańsza, jednak koniec końców stała się dostępna w podobnej cenie. Leica M2 wyróżniała się wizjerem o powiększeniu 0,72x, w którym zastosowano ramki obsługujące ogniskowe 35, 50 i 90 mm, w późniejszych wersjach także 135 mm. Na naszym rynku sam aparat można kupić za około 3000 zł, czyli jest to jedna z tańszych "emek" na film.
Obiektyw Elmar 50mm f/2.8 to składana konstrukcja, która była przeznaczona do fotografowania w czasie dnia, więc nie oferuje super ostrości na otwartej przysłonie, ale nadal jest używana przez użytkowników nawet cyfrowych korpusów Leica M.