Lenka, czyli czarno na białym w smartfonowym aparacie
Lubię rozbudowane aplikacje do fotografii mobilnej. Jestem fanką programów Afterlight czy Mextures, ale czasem fajnie jest po prostu nie myśleć o tym, jak obrobić dane zdjęcie albo jakich użyć ustawień. Jeszcze ciekawiej jest, kiedy nie możemy skorzystać z opcji "kolor" i do dyspozycji mamy jedynie czerń i biel. Lenka bardzo mnie zainteresowała i szybko zabrałam się do testów. Do testów posłużył mi iPhone 4, co jest kluczowe dla końcowej oceny, ale o tym za chwilę.