Mikayla Raines jest założycielką schroniska dla lisów SaveAFox, które opiekuje się pięknymi rudzielcami. Trafiają tam zagubione zwierzęta lub te, które uległy wszelkim wypadkom. Wolontariusze starają się je wyleczyć, po czym wypuszczają z powrotem na wolność. Jak się okazuje, lisy są bardzo towarzyskie i niektóre z nich tak przyzwyczajają się do opiekunów, że zostają w schronisku na dłużej.
Założycielka ośrodka chciała nagrać siebie podczas wykonywania ćwiczeń – oczywiście robiła to na terenie schroniska. Oparła smartfona o beczkę, włączyła nagrywanie i zaczęła ćwiczyć. Wtem pojawił się ciekawski lisek o imieniu Dixiedo. Urządzenie tak mu się spodobało, że postanowił je zabrać i pobiec w dal.
WIDEODixiedo fox runs away with my phone. Tries to bury it.
Dixiedo miał swój pomysł na to, co zrobić ze smartfonem. Zaczął uciekać, wydając z siebie charakterystyczne dźwięki, po czym chciał zakopać swój skarb. Na szczęście udało się go złapać. Na końcu filmiku widać, jak szczęśliwy lisek się kładzie i chce, by drapać go po brzuszku.