„Lubię pozostawiać niedosyt” - fotografie z lotu ptaka Kacpra Kowalskiego

„Lubię pozostawiać niedosyt” - fotografie z lotu ptaka Kacpra Kowalskiego
Źródło zdjęć: © © Kacper Kowalski
Piotr Kała

03.02.2014 14:22, aktual.: 03.02.2014 16:31

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Kacper to być może jedyny fotograf, który nie fotografuje na ziemi. A za swoje zdjęcia z powietrza otrzymał nagrodę World Press Photo. Oto jak wygląda świat Kacpra Kowalskiego z lotu ptaka.

Polska z lotu ptaka

Obraz
© © Kacper Kowalski

Dla Kacpra charakterystyczne jest to, że fotografuje prawie wyłącznie w Polsce. A przynajmniej te zdjęcia są najbardziej znane. W ten sposób udowadnia, że nie trzeba jechać na drugi koniec świata, żeby uchwycić niezwykłe kadry.

[block position="inside"]361[/block]

Jak sam mówi, jego przygoda z lataniem zaczęła się, gdy akurat zniesiono przepisy, które wymagały posiadania specjalnego pozwolenia na fotografowanie z powietrza. Dzięki niemu poznajemy nasz kraj z niecodziennej, niezwykłej perspektywy. W dobie Google Maps możemy podejrzeć każdy zakątek świata, ale i tak zdjęcia Kacpra są wyjątkowe, ponieważ pokazują pewien wycinek rzeczywistości, który wprawia nas w zakłopotanie. Nie do końca wiemy bowiem, co przedstawia. Wiele zdjęć Kacpra, które można zakupić w formie wielkoformatowych powiększeń przez Leica Gallery, ma zaczepy do powieszenia w pionie lub w poziomie

Kacper Kowalski:

Nie chcę narzucać interpretacji, chcę otworzyć widzów na interpretacje. Jestem jak kucharz, którzy zawiązuje oczy degustatorom i serwuje danie, nie mówiąc, co to jest. Pozostawia jedynie smak do oceny.

Obraz
© © Kacper Kowalski

Portret cywilizacji

Kacper jest z zawodu architektem. Przez cztery lata pracował w zawodzie, ale trudno mu było wysiedzieć w biurze, kiedy za oknem widział doskonałe warunki do latania. Pewnego dnia stwierdził, że nie jest w stanie poświęcić się architekturze w taki sposób, w jaki by chciał. Jednak fotografując, patrzy na otoczenie jak architekt:

Kacper Kowalski:

Jako architekt z zawodu patrzę na świat architektonicznie, moje zdjęcia są robione według klucza formy i kształtu. Życzyłbym każdemu architektowi, aby miał okazję spojrzeć na swoje dzieła z takiej perspektywy, z jakiej ja oglądam Polskę.

Zdjęcia Kacpra są wysmakowane estetycznie, świetnie skadrowane. Ich autor twierdzi, że najbardziej lubi fotografować z wysokości około 100-150 metrów pionowo w dół. Upodobał sobie pejzaż, choć nietypowy, bo na styku cywilizacji z naturą:

Kacper Kowalski:

Obserwuję lasy, pola, jeziora. Patrzę na katastrofy naturalne i odpoczywających ludzi – i widzę portret cywilizacji.

Obraz
© © Kacper Kowalski

Ten sposób patrzenia na świat i Polskę został doceniony: w 2009 roku Kacper otrzymał nagrodę World Press Photo w kategorii Arts and Entertainment ze serię zdjęć ukazujących ten sam skrawek plaży w okolicach Władysławowa o różnych porach tego samego dnia. W jaki sposób to wyróżnienie zmieniło jego życie zawodowe?

Kacper Kowalski:

Nagroda WPP otwiera wiele drzwi, które do tej pory były zamknięte. Kiedy ludzie dowiadują się, że mają do czynienia z laureatem tej nagrody, znajdują czas na spotkanie i pojawiają się możliwości współpracy. Poza tym nagroda potwierdziła, że to, co robię ma sens.

Obraz
© © Kacper Kowalski

Paralotnia, wiatrakowiec

W jaki sposób powstają zdjęcia Kowalskiego? W powietrze wzbija się, używając paralotni z silnikiem lub wiatrakowca. Jaka jest różnica między tymi maszynami?

Kacper Kowalski:

Paralotnia jest wolniejsza, ale bardziej precyzyjna w lataniu. Jest mniej słyszalna dla ludzi na dole, a co za tym idzie - mniej uciążliwa i zwracająca na siebie uwagę. Jest za to bardziej podatna na działanie wiatru. Osiąga prędkość do 40 km/h. Wiatrakowcem można osiągnąć prędkość do 150 km/h. Ma on też większy dystans, jest bardziej komfortowy do latania, ale głośniejszy, cięższy i wywołuje większe wibracje.

Kacper zawsze lata sam, więc musi obsługiwać zarówno maszynę, jak i dwa aparaty, które zwykle ma ze sobą. Poza tym zabiera ze sobą trzy obiektywy, aby mieć pełne spektrum ogniskowych: od szerokokątnego do teleobiektywu.

Więcej zdjęć Kacpra Kowalskiego znajdziecie na jego stronie.

Obraz
© © Kacper Kowalski

Artykuł powstał na podstawie relacji z otwartego spotkania Kacpra Kowalskiego w Leica Gallery w Warszawie 1 lutego 2014 roku w ramach promocji wystawy jego zdjęć „Efekty uboczne” oraz albumu, o którym więcej tutaj. Leica Gallery jest także reprezentantem Kacpra Kowalskiego w sprzedaży wydruków jego zdjęć.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)