”Zaklinaczka kolibrów” przeniosła się do nowego biura na Uniwersytecie Kalifornijskim. Pierwszą rzeczą, którą zrobiła 2,5 roku temu, było rozłożenie karmnika dla kolibrów tuż za oknem. W tym czasie zdążyła zainstalować dodatkowe 3 karmniki, dzięki którym malutcy, uskrzydleni goście zaczęli ją częściej odwiedzać. Naliczyła ich ponad 200!
The Hummingbird Whisperer
Każdego dnia, gdy Melanie Barboni jest w pracy, wystawia karmniki, wypełnione specjalnie przygotowanym nektarem, by móc przyglądać się kolibrom. Zwierzęta zaufały jej do tego stopnia, że siadają jej na palcu. Co więcej – przyzwyczaiły się do nektary od Melanie tak bardzo, że gdy nie wystawi karmników, ptaszki potrafią się upominać i ćwierkać przy oknie.
Dzięki fantastycznemu i spokojnemu podejściu do kolibrów, Barboni zyskała niesamowitą okazje do fotografowania tych pięknych malutkich zwierząt. Koniecznie musicie spojrzeć na jej portfolio. Jeśli spodobały wam się prace tej fotografki – odwiedźcie jej stronę internetową.