W krajach anglojęzycznych kilka lat temu pojawił się zwrot photobombing. Oznacza on tyle, co świadome lub nieświadome wtargnięcie do czyjegoś kadru. W ten sposób powstaje mnóstwo zabawnych scenek, które niejednokrotnie odbiegają od pierwotnego zamysłu zdjęcia.
Mistrzowie drugiego planu pojawiają się bardzo często absolutnym przypadkiem. Takie postaci w tle mogą zmieniać znaczenie zdjęcia samą swoją obecnością. Bywa i tak, że wpasują się swoim zachowaniem w daną scenkę i sprawiają, że nagle wygląda ona przekomicznie.
Nie ma sensu dalej zagłębiać się w teorię przypadkowych bohaterów zdjęć. Najlepiej sprawdzić to w praktyce, więc przygotowaliśmy dla was ten zbiór zabawnych fotek. Śmiech to zdrowie!