Kobieta ze zdjęcia nazywa się Ann Kirsten Kennis. Nie wiedziała o wykorzystaniu przez wytwórnię zdjęcia ze swoim wizerunkiem, dopóki jej córka nie kupiła płyty i nie przyniosła jej do domu. Kennis ze zdziwieniem odkryła na jej okładce swój portret zrobiony polaroidem w latach 80tych.
Ann Kirsten Kennis w przeszłości pracowała jako modelka w Nowym Jorku. Twierdzi jednak, że zdjęcie z okładki nie powstało w ramach sesji komercyjnej, lecz jako prywatna fotografia zrobiona... przez jej mamę. Prawnik kobiety tłumaczy, że jej matka nałogowo uwieczniała wszystko polaroidem. Nie wiadomo, co stało się ze zbiorami jej zdjęć, być może zostały sprzedane lub oddane. Okoliczności, w których feralna fotka wpadła w ręce Toda Brody (fotografa podpisanego na płycie jako autor zdjęcia), są niejasne.
Wytwórnia, fotograf i zespół oskarżeni o bezprawne wykorzystanie zdjęcia, w obliczu wizji wypłacenia ponad 2 mln dolarów odszkodowania, bronią się własną wersją wydarzeń. Według nich, polaroid od 26 lat jest własnością Toda Brody, który jest też jego autorem.
Data rozprawy sądowej w tej sprawie nie jest jeszcze znana.