Laurenda fotografowała kolejny ślub – niby nic wielkiego, kolejne zlecenie. Jej modelami była para młoda z Zachodniego Michigan w USA – Brooke Naumcheff i Drew Parker. Podczas sesji pojawił się pomarańczowy danaid wędrowny i nie chciał odlecieć. To ciekawe, ponieważ te pomarańczowe motyle są z natury dość płochliwe.
Panna młoda, wierzy, że był to znak od jej zmarłej babci, która nigdy nie miała okazji pobłogosławić związku pary. Tym bardziej że starsza kobieta uwielbiała danaidy i mogła je podziwiać godzinami. Motyl latał wokół pary i kilkukrotnie siadał na Brooke oraz Drew.
Fotografka uwieczniła te magiczne chwile na zdjęciach, zapewniając parze młodej piękną pamiątkę na całe życie. Na pewno będą wspominać to przez długie lata. Cała ceremonia odbyła się na świeżym powietrzu w pięknych okolicznościach przyrody.
Więcej zdjęć znajdziecie na Instagramie.