Nadav Kander rozgrzał publikę tak, że zawyła syrena. Byliśmy na SWPA 2019

Nadav Kander rozgrzał publikę tak, że zawyła syrena. Byliśmy na SWPA 2019
Marcin Watemborski

19.04.2019 13:13, aktual.: 26.07.2022 15:51

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Tegoroczna edycja konkursu Sony World Photography Awards zgromadziła wielu fotografów, setki genialnych prac, jak również dziennikarzy. Jak co roku – wybraliśmy się na ceremonię rozdania nagród oraz wystawę do londyńskiego Somerset House.

Można powiedzieć, że dobra pogoda w Londynie na czas trwania obchodów Sony World Photography Awards to już tradycja. W tym roku stolica Wielkiej Brytanii przywitała mnie słoncem i przyjemną temperaturą. Tradycją też są moje podróże i komplikacje – jeśli nie spóźni się samolot to zawsze trafię na ”miłych” towarzyszy. Dzięki Wizzairowi mogłem wysłuchiwać cudownej arii czwórki maluchów za plecami przez cały lot.

Zanim przyszedł czas na oficjalną galę SWPA 2019, mieliśmy chwilę wolnego czasu. Udałem do Tate Modern, gdzie były wystawione sezonowo prace Dorothei Tanning – genialnej malarki obracającej się w gatunku surrealizmu. Były też prace Nancy Goldin, czyli amerykańskiej fotografki, które wzbudza wokół siebie wiele kontrowersji – głównie ze względu na popularyzację heroiny. Niestety nie miałem już czasu, by odwiedzić wystawę Martina Parra, która była w National Portrait Gallery, ani zobaczyć prac Diane Arbus w Southbank Centre. Jeśli ktoś z was tam jest – nadróbcie koniecznie za mnie!

  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
[1/32]

Na szczęście nie były to jedyne wystawy. Ta najciekawsza byłą dopiero przede mną. Dzień gali konkursowej zaczęliśmy od prezentacji zwycięzców kategorii profesjonalnych i otwartych, na których mogli trochę opowiedzieć o realizacji swoich materiałów. Jednak zwycięzca tytułu Fotografa Roku wciąż był tajemnicą. Po kilku słowach od przedstawicieli Sony na temat misji firmy i dalszego rozwoju, poszliśmy do londyńskiego Somerset House, gdzie czekała na nas wystawa konkursowa. Zrobiłem dla was kilka zdjęć, które możecie zobaczyć poniżej. Ekspozycja prac była dobrze przemyślana, a samo miejsce sprawiało wrażenie kompletnego. Żałuję jedynie, że zdjęcie Piotrka Leczkowskiego, który zdobył National Awards, nie zostało wyeksponowane osobno.

  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
[1/53]

Szybciej niż się obejrzałem nadszedł wieczór – trzeba było wskoczyć w garnitur i udać się do hotelu Hilton przy Park Lane. Tam czekało na nas przyjęcie i najważniejsza chwila wieczoru – przedstawienie Fotografa Roku. Oczywiście organizatorzy budowali napięcie do samego końca – poznaliśmy międzyczasie zwycięzców kategorii młodzieżowej, studenckiej, otwartej oraz konkursu profesjonalnego. Po tym przyszedł czas na przemówienie Nadawa Kandera, który został wyróżniony za wybitny wkład w fotografię. Jednak podczas oficjalnej wypowiedzi fotografa… rozbrzmiały syreny!

Jak się okazało - nic się nie wydarzyło, a zagrożenie obejmowało inny obszar budynku. Można powiedzieć śmiało, że Kander rozgrzał atmosferę do czerwoności!

Nadeszła też chwila, na którą wszyscy czekali. Fotografem Roku został Frederico Borella, który zaprezentował swój materiał ”Five Degrees” (”Pięć stopni”). Opowiadał on o samobójstwach mężczyzn na południu Indii. Region Tamilandu przeżywa największą suszę od 140 lat. Zmiany klimatyczne są jedną z przyczyn wzrostu odsetku samobójstw w Indiach. Rolnicy plajtują, a ich życie traci sens. Fotograf wspomniał, że na przestrzeni najbliższych lat, średnie temperatury mogą się tam podnieść nawet o 5 stopni Celsjusza, co zwiastuje prawdziwą tragedię.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)