Nadchodzi Olympus EP‑2: przeciek z chińskiej strony

Olympus EP-2 nadchodzi - przeciek z chińskiej strony
Olympus EP-2 nadchodzi - przeciek z chińskiej strony
Krzysztof Basel

28.10.2009 19:38, aktual.: 02.08.2022 09:38

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Mamy kontrolowany przeciek w sprawie Olympusa E-P2. Na chińskiej stronie Olympusa wstawiono nową podstronę dotyczącą skrzętnie ukrywanego aparatu. Serwisy plotkarskie domyślają się też, kiedy możemy zobaczyć premierę "Pena".

Na chińskiej stronie Olympusa cały czas można zobaczyć, że w menu serii PEN wyświetla się także nowość - E-P2. Po wejściu w podany link niestety nic się nie wyświetla. Problem z prawidłowym funkcjonowaniem strony występuje również przy modeli E-P1. Czy jest to zwykły błąd czy kontrolowany przeciek przed premierą? Raczej wyrachowana próba zrobienia szumu wokół nowego produktu. Musimy się przyzwyczaić, że obecnie jest już normalnie stosowany zabieg marketingowy.

To także wyraźny znak, że już niedługo możemy się spodziewać Olympusa E-P2, czyli następcy modelu E-P1 - kolejnego aparatu systemu Mikro Cztery Trzecie. Olympus planuje na 31 października specjalną, tajemniczą imprezę, na której być może zaprezentuje swoje najnowsze dziecko. Portal 43rumors.com podaje jednak, powołując się oczywiście na sprawdzone źródła, że aparat zostanie zaprezentowany nieco później - w listopadzie lub grudniu. Zobaczmy przypuszczalne specyfikacje Olympusa E-P2, które podają serwisy plotkarskie:

  • Matryca 12 megapikseli (taki sam, jak w E-P1)
  • Obudowa podobna do E-P1
  • Wbudowana lampa błyskowa
  • Zewnętrzny wizjer
  • Szybszy autofokus

Według niektórych serwisów najnowszy Olek ma zostać wyposażony także w elektroniczny wizjer.

Olympus E-P2 może być poważnym konkurentem dla Panasonica GF-1, który niedawno wszedł do sprzedaży. Oby tylko zachował przyzwoitą cenę, chociaż osobiście mocno w to wątpię.

Źródło: 43rumors

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także